Strona Główna

Konferencja Uniosceptyczna AD 2003

Konferencja eurosceptyków

Witryna Kary Śmierci

 

Poczytaj Mamie o SLD:
My z "ezelde", my z "ezelde", reakcji (prawnej) nie boim siem!
...bo bal na naszej niezatapialnej szalupie trwa od kilkudziesięciu lat! Starosta policki Ćwiacz umie wypić i zakąsić na koszt podatnika-sąsiada!
Wysłane czwartek, 27, października 2005 przez Krzysztof Pawlak

Cytat podstawowy: "Obiektywnie socjaldemokracja jest umiarkowanym skrzydłem faszyzmu"Józef Stalin (Np. Onet.pl)


Wierni pretorianie Leszka "Kanzelohra" Muellera (pisownia europejska nazwiska), Józefa "Olin" Oleksego czy Olka "Disko Polo" Kwaśniewskiego nie występują oczywiście ze swoimi skeczami tylko na najbardziej znanej, ogólnopolskiej scenie kabaretowej - w świetle jupiterów największych środków masowego rażenia. Ich mniej osławieni kamraci zadowalają się rolami podrzędnymi, jednak czasem też przyciągającymi uwagę mało czym już umiejącej się zdumieć widowni. Oto jeden z lokalnych możnowładców SLD, starosta policki Henryk Ćwiacz, szef Samorządowego Forum Lewicy Demokratycznej, wykonał nieprzemijający numer pt. "My z »ezelde, my z ezelde, reakcji nie boimy siem!«", o czym doniosły serwisy WP i dziennika "Kurier Szczeciński" z dn. 18.10.2005 r.:

"Skandaliczne zachowanie starostów w drodze do Brukseli

"Wybitnie chamskie" tak zachowanie kilku zachodniopomorskich starostów udających się do Brukseli określił jeden ze świadków-uczestników wyjazdu studyjnego do Parlamentu Europejskiego.
Jak powiedział Leszek Ozimek z »Gazety Goleniowskiej«, który uczestniczy w wyjeździe, w poniedziałek na trasie Szczecin-Bruksela kilku starostów zachowało się w autokarze »nieelegancko, a nawet agresywnie«.
Już na początku podróży grupa starostów piła w autokarze alkohol. Potem były śpiewy, wykrzykiwanie niecenzuralnych słów. Gdy jeden z dziennikarzy próbował zwrócić uwagę samorządowcom, został obrzucony niewybrednymi epitetami. Doszło nawet do gróźb pod jego adresem - opisuje wydarzenia podczas podróży Ozimek. (...)
Zdaniem świadka skandalicznego zachowania starostów, prowodyrem i najbardziej aktywnym uczestnikiem incydentu był starosta z podszczecińskich Polic Henryk Ćwiacz. (...)
Przewodniczący rady powiatu polickiego Cezary Arciszewski powiedział, że 28 października, na najbliższej sesji radni zajmą się sprawą starosty. Pytany, czy możliwe jest, by rada odwołała starostę odparł, że nie wyklucza takiej sytuacji. (...) W podróży studyjnej oprócz starostów m.in. z Polic, Drawska Pomorskiego, Wałcza, Goleniowa, Kamienia Pomorskiego i Świdwina, biorą udział przedstawiciele mediów z Zachodniopomorskiego i Lubuskiego, a także uczniowie zachodniopomorskich szkół".

"Brukselska wycieczka starostów
»Na bani« do Europy


W BRUKSELI mieli zobaczyć, jak wygląda wspólna Europa.
Jak wyobrażają sobie godne reprezentowanie Zachodniopomorskiego pokazali już na starcie. Trzech starostów było kompletnie pijanych, czwarty na dodatek agresywny i wulgarny.
W poniedziałkowy poranek, na zaproszenie europarlamentarzysty Bogusława Liberadzkiego, wyjechał ze Szczecina do Brukseli autokar z samorządowcami i dziennikarzami. Celem był Parlament Europejski. Późnym popołudniem »Kurier« otrzymał informację od uczestników wyjazdu, że większość z podróżujących do Brukseli starostów jest pijana i awanturuje się w autokarze. Tak zachowywali się starosta drawski, wałecki i goleniowski. Wszelkie rekordy pobił ponoć starosta policki, Henryk Ćwiacz, który na dodatek był agresywny w stosunku do niepijących.
(...) Parlamentarzysta dodał także, iż autokar kilkakrotnie musiał się zatrzymywać, aby pijane towarzystwo choć trochę doprowadzić do porządku.
(...) Kandydatów na ten wyjazd typował konwent starostów. (...)
W wycieczce biorą udział dziennikarze prasowi, radiowi i telewizyjni. Ekscesy samorządowców w autokarze zostały zarejestrowane przez kamery i aparaty".

W tydzień po szumnej autoprezentacji starosty polickiego szerszej publiczności nadeszła wiadomość o niewielkich, jedynych jak na razie konsekwencjach normalnego dla PZPR/SLD zachowania podczas pełnienia przez ich reprezentantów funkcji publicznych, o czym powiadomił m.in. serwis WP z dn. 24;.10.2005 r.:

"Starosta policki Henryk Ćwiacz, który z kilkoma innymi starostami w autokarze pił alkohol, jadąc do Brukseli na zaproszenie eurodeputowanego Bogusława Liberadzkiego, zrezygnuje ze swej funkcji - poinformował przewodniczący rady powiatu polickiego Cezary Arciszewski.
Przewodniczący wyjaśnił, że starosta poinformował go, iż złoży rezygnację na najbliższej sesji rady powiatu, tj. 28 października. Jak wyjaśnił Arciszewski, radni będą musieli przyjąć rezygnację starosty, ale zgodnie z przepisami będą to mogli zrobić dopiero na kolejnej sesji. Musi ją zwołać przewodniczący, ale jeśli nie zrobi tego przed upływem miesiąca, to rezygnacja starosty, bez konieczności przegłosowania jej, zostanie przyjęta automatycznie (...)".

Do wyborów samorządowych pozostał rok. W tegorocznych wyborach parlamentarnych kamraci z "ezelde" utrzymali się w Sejmie na poziomie ponad 10% poparcia wiernego elektoratu "milicyjnych i KBW-owskich osiedli mieszkaniowych". Być może niektórzy z b. towarzyszy PZPR-owców przeczuwając nikły wynik w przyszłorocznym głosowaniu - korzystają z ostatnich chwil, by pobalować na koszt sąsiadów-podatników?


Użytkownik:
E-mail:
Hasło:

Komentarz:

 

Komentarze pozostają własnością ich twórców - redakcja ASME nie bierze za nie odpowiedzialności.

powrót do strony głównej ASME