Strona Główna

Konferencja Uniosceptyczna AD 2003

Konferencja eurosceptyków

Witryna Kary Śmierci

 

Bo to źli ludzie, ci wyborcy Kaczyńskiego, byli... - piszą w Europce salonikowej Wysłane wtorek, 25, października 2005 przez Krzysztof Pawlak

Uważany przez wiele osób za prawicowy, w tym także przez naszego znamienitego publicystę Stanisława Michalkiewicza dziennik francuski "Le Figaro" obruszył się na prezydencki wybór Polaków, o czym poinformował swoich odbiorców m.in. serwis Onet.pl, pisząc:
"Lech Kaczyński został wybrany dzięki poparciu skrajnej prawicy i populistów z Samoobrony. (...) Gazeta pyta się jednak, co myśleć o publicznych podziękowaniach brata prezydenta-elekta i jednocześnie przewodniczącego największej partii w polskim parlamencie Jarosława Kaczyńskiego dla ojca Rydzyka, szefa wpływowego Radia Maryja, »które siłą ksenofobicznych i antysemickich ataków zmobilizowało (do głosowania na Kaczyńskiego) wszelkiego pokroju fundamentalistów?«. Czy nowy prezydent Polski będzie »zakładnikiem« ekstremistów, którzy zapewnili mu zwycięstwo? (...)".
Jest rzeczą cały czas zdumiewającą, jak publicyści i żurnaliści (te słowo przecież jest kalką francuszczyzny) z "francuskiego regionu UE" łatwo przechodzą do porządku dziennego nad wypieranymi ze świadomości społecznej swojego narodu ciemnymi kartami historii Francuzów ostatnich chociażby kilkudziesięciu lat. Nie odnosząc się już do sprawy oficera Dreyfusa, wystarczy przecież lekko przemknąć się ponad okresem intensywnej współpracy rządu Vichy z okupantem niemieckim w wyłapywaniu swoich współobywateli o żydowskich korzeniach, o gorliwej kolaboracji policji francuskiej na terenie okupowanym w "dziele Ostatecznego Rozwiązania" zarządzonego przez "światłych Germanów", by wylądować w okresie lat ostatnich, kiedy na terenie V Republiki z dość dużą częstością płoną synagogi oraz ulegają regularnej dewastacji kirkuty.
W obliczu takich informacji, stale napływających z zachodniej części Europy, stawianie zarzutów, które oczywiście nie są poparte żadnymi konkretnymi faktami, środowisku, które dysponuje jedyną szeroko rażącą radiowo-telewizyjną stacją medialną, pozostającą poza głównym nurtem środków masowego oddziaływania, wydaje się być czynem niezbyt roztropnym i daje do myślenia, czy czasem nie jest to kolejny reportaż pisany pod kątem konkretnego zamówienia.
Przeglądając wydanie internetowe tego dziennika z łatwością można ujrzeć, z jakiego to źródła czerpią swoje informacje jego żurnaliści. Opierając się na wynurzeniach takich osobistości warszawerskiego saloniku jak Lena Kolarska-Bobińska czy Eugeniusz Smolar z całą pewnością trudno zachować wyrobnikom pióra z tej redakcji jakikolwiek umiar, ni pisząc już o dążeniu do bezstronności.

Zwolenników spiskowej teorii świata uraduje zaś mało nagłaśniana, choć dość łatwo dostępna informacja, że na tegorocznym spotkaniu Bilderberg-mannów w Rottach-Egern, Niemcy, 5-8 maja, obok kumpla z "polskiego regionu UE" Andrzeja "MUSTA" Olechowskiego (cały czas określanego w zachodnioeuropejskim saloniku jako szef PO) siedział wydawca "Le Figaro" Nicolas Beytout.
Czekamy teraz na łagodne i jednocześnie namolne upomnienia publicystów oraz "ałtorytetów moralnych" z Niemiec, by Polacy nie palili w piecach Żydami, bo to nieładnie i nie po "europejskiemu"...

Krzysztof Pawlak


# 2
Użytkownik: Anonymous Unregistered
E-mail: afery@prx.pl
Data: czwartek, 27, października 2005
ip: 83.19.23.2
Komentarz
CZYŻBY KONIEC PLATFORMY RATUNKOWEJ AFERZYSTÓW PO, UW, AWS, SLD i innych przeobrażeń???
- tak odpowiada redaktor wydawnictwa www.aferyprawa.com
w artykule: http://www.aferyprawa.com/index2.php?p=teksty/show&dzial=polityka&id=761


# 1
Użytkownik: Anonymous Unregistered
E-mail: r.wilczur@aesculap.edu.pl
Data: wtorek, 25, października 2005
ip: 158.75.11.57
Komentarz
Jak oni mogli, ci wyborcy Kaczyńskiego! Wybrać profesora, zamiast magistra! Toż to nie po europejsku (nie po ełropejsku), do licha! Co za prymitywni ludzie, posłuchali jakichś demagogów, Elperów, Leperów albo Lepenów (jak zwał, tak zwał...), poparli ksenofoba, który będzie dzielił Polskę od Rosji i od Niemiec, a złotówkę od euro i od rubla transferowego. Toż to jakiś nowy antysemityzm, a przynajmniej wrogość wobec Kaschubenvolku. Nie salon warszawsko-krakowski ale jakiś magiel toruński (od "kościoła toruńsko-katolickiego"). Przez 10 lat nie wadził im prezydent, którego ojciec służył... no, wiadomo. A dziadka z Wehrmachtu, dawno nie żyjącego, się przestraszyli! Nic, tylko homofobia i brak tolerancji wobec związków nieskaramentalnych!

Antoni Kosiba


Użytkownik:
E-mail:
Hasło:

Komentarz:

 

Komentarze pozostają własnością ich twórców - redakcja ASME nie bierze za nie odpowiedzialności.

powrót do strony głównej ASME