Strona Główna

Konferencja Uniosceptyczna AD 2003

Konferencja eurosceptyków

Witryna Kary Śmierci

 

Pierwsze soczyste komentarze medialnych papierowych środków rażenia po wyborze Lecha Kaczyńskiego na Prezydenta RP Wysłane poniedziałek, 24, października 2005 przez Krzysztof Pawlak

Przedstawicielka przegranego z kretesem w tegorocznych wyborach parlamentarnych i prezydenckich (zanik reprezentacji "oświeconych Europejsów" ROAD-UD-UW-demokraci.pl, przegrana Platformy Obywatelskiej, przegrana kandydata Donalda Tuska) "saloniku" "jelit" warszowerskich ogłosiła z całą mocą swojego pisku medialnego w bulwarowcu "GW":
"Komentarz Heleny Łuczywo
Pełnię odpowiedzialności za najbliższe cztery lata bierze formacja braci Kaczyńskich. Korzystając ze wsparcia środowisk skrajnej prawicy i populistów, biorą na siebie odpowiedzialność za to, żeby nie pozwolić tym środowiskom zrujnować Polski.

Jest to niewątpliwy sukces koalicji nieufnej wobec rynku i wobec instytucji europejskich, koalicji negatywnie oceniającej dorobek ostatniego 15-lecia. Źle by się stało, gdyby rządy Polską zdominowała partia strachu przed nowoczesnością, Europą, tolerancją, gospodarką rynkową. (...)
Wierzymy i liczymy na to, że nowy prezydent będzie pilnować zasady równości obywateli wobec prawa, nie dopuści do zawłaszczania państwa, czystek, polityzacji wszystkich sfer życia. A prowadząc swoją politykę historyczną, będzie umiał dogadać się z naszymi europejskimi partnerami i sąsiadami. (...)".

Proszę zwrócić uwagę: to jednak rzadka umiejętność wśród współczesnej pismaczej zgrai, nie pamiętającej czasów osławionych agit-komentarzy żurnalistki "od audycji specjalnych" w Polskim Radiu po 1945 r. Wandy Odolskiej, ideowej krewniaczki Heleny Łuczywo - tak zawrzeć już w drugim zdaniu 3 (trzy!) epitety mające zdyskredytować przeciwnika: "skrajna prawica", "populiści" i "zrujnować"... W odezwie do obozu sanatorów z PiS zostały oczywiście zawarte zaklęcia salonikowe: "nowoczesność", "Europa", "tolerancja"... Niedościgniona Odolska po dzień dzisiejszy pozostaje wzorcem i ideałem dla "synów i cór Rewolucji" z ulicy Czerskiej:
"(...) W Lublinie istniał już ludowy rząd Polski. Ten moment londyński rząd, Bór-Komorowski, Mikołajczyk, Sosnkowski - cała sanacyjna uczepiona anglosaskich przedpokojów klika obszarników i dwójkarzy uznała za odpowiedni do wywołania powstania. (...) Śniła im się w Londynie nie polska ziemia, ale władza i burżuazyjne życie".

Powróćmy jednak z otmętów koneksji rodzinnych "saloniku" do współczesnych baranów. Najbardziej wpływowy i opiniotwórczy dziennik "Rzeczpospolita", którego łamy w trakcie kampanii przedwyborczej ociekały wprost od zapisu chwalnych dźwięków dla orkiestry basującej kandydatowi Donaldowi Tuskowi, w komentarzu swojego Naczelnego Grzegorza Gaudena stara się nie odnieść ran podczas okracznego przysiadu na barykadzie:
"Czekamy

Gratuluję Lechowi Kaczyńskiemu, który według sondaży został prezydentem na następnych pięć lat. Gratuluję obydwu kandydatom. (...) Polska staje wobec wyzwań zewnętrznych i wewnętrznych. Najpilniejsze z nich to np. nierozstrzygnięty kształt budżetu Unii Europejskiej na lata 2007 - 2013, a to właśnie w tym okresie powinniśmy otrzymać środki, które pozwolą na istotne unowocześnienie kraju. Wywalczyć i otrzymać pieniądze z Unii to jedno, a sprawnie z nich korzystać to rzecz druga. Wchłonięcie tak wielkich środków wymaga reformy państwa, decentralizacji, wzmocnienia samorządów. (...)".

Jak widać - najważniejsze dla Naczelnego dziennika w pierwszych chwilach tworzenie nowej jakości życia politycznego w Polsce są... "środki" (pieniężne zapewne), które "powinniśmy otrzymać" ze Związku Socjalistycznych Republik Europejskich, jak konserwatywni liberałowie nazywają UE, oraz - "kształt budżetu UE na lata 2007 - 2013"... Co tu dodawać?

Dzienniki "Życie Warszawy" oraz "Super Express" zamieściły materiały z wyborów bez specjalnych komentarzy swych sekretariatów, naczelnych, zarządców, czy jak tam oficerów zwą w miejscowym żargonie.

Tomasz Domalewski w małopolskim "Dzienniku Polskim" (niestety, dostęp bezpłatny istnieje tylko 1 dzień) napisał swój komentarz:
"Drugi Lech
Dla wielu Polaków najważniejsze dokonało się już w pierwszej turze. Wówczas stało się pewne, że kontynuacji w Pałacu Namiestnikowskim nie będzie. Być może nawet pomału zanikać będzie termin Pałac Namiestnikowski, choć historia wciąż do tego upoważnia. (...)
Kaczyńscy wygrali, bo ich zapewnienia o końcu państwa pełnego afer bardziej przekonywały. Dziś żadne zapewnienia liczyć się nie będą. Ważne będą fakty. I narodowa zgoda. Jak zapowiedział wczoraj Lech Kaczyński - zgoda oparta na prawdzie. (...)".


Użytkownik:
E-mail:
Hasło:

Komentarz:

 

Komentarze pozostają własnością ich twórców - redakcja ASME nie bierze za nie odpowiedzialności.

powrót do strony głównej ASME