| Mediopiryna wszczepienna Wysłane piątek, 14, października 2005 przez Krzysztof Pawlak |
Świat ma oszaleć. Dlaczego? Bo to łatwe, miłe i przyjemne. Dla kogo? Aaaa... A to spiżem brzmiące, groźnie wymawiane pytanie ma stanowić "argument refleksyjny", samym sobą utrącający dalszą dyskusję przez oczywiste konotacje z czasem "odwetowców z Bonn i... won!" i imputowanie zadającemu je infantylizm, nieznajomość historii PRL-u tudzież jej wyparcie i skłonności do mordobicia.
Piąchopiryna kontra szczepionka na grypę. Tę ptasią, zabawnie (ha, ha, ha, reh, reh, reh...) kojarzoną obecnie z "kaczą" w związku z wyborami prezydenckimi w "polskim regionie UE" jak Siec polskimi łączami szeroka i głęboka. Kto nie wierzy - ten frant i ciemnogrodzianin.
Wiktor Suworow (alias Rezun) w swych opowieściach o GRU pisał w latach 70. ub. wieku o tym, jak łatwo zmanipulować "wielkie masy ludzkie" np. wydaniem edyktu o zmianie czasu aktywności człowieka poprzez ustanowienie kompletnie nieprzydatnych do niczego "czasu letniego" i "zimowego". Ale - to działa i wszyscy w Europce traktują to jako oczywistość.
Badania podejmowane przez naukowców pracujących dla wojska od lat także 60. i 70. koncentrowały się na m.in. sposobach ataku i obrony przy wykorzystywaniu "broni B". Badania cywilne podążyły z wielką skutecznością w tym kierunku w latach 80 i trwają aż do dziś, mając jednak inne cele, najczęściej wskazane przez działy księgowości wielkich firm, dla których są prowadzone. Co rusz ogłaszane "wielkie odkrycia" mające stanowić zbawienie dla cierpiących na najbardziej powszechne schorzenia związane z cywilizacyjnym wydłużeniem trwania życia ludzkiego, po niezbyt długich okresach są wstydliwie zapominane medialnie, gdy przychodzą informacje o nieuchronnych skutkach ubocznych preparatów, za które farmaceuci muszą wypłacać odszkodowania.
Wielkie problemy, wielki świat, wielkie pieniądze.
Jak podał telewizor przed paroma dniami, jednostka szczepionki przeciw "ptasiej grypie" kosztuje około 250 złotych. Dla większości ludzi w "polskim regionie UE" jest to suma mało wyobrażalna do wydania na JEDEN lek, dlatego natarcie poszło w innym kierunku. Do wsparcia została użyta już OD WIEKÓW skorumpowana instytucja międzynarodowa - ONZ z jej agendą WHO, która wieszczy "zgon około 150 milionów ludzi na naszej planecie" w wyniku ataku wirusa H5N1, który jak dotąd - przy swobodnym niemal przemieszczaniu się po Azji wschodnio-południowej doprowadził do zgonu 60 (sześćdziesiąt) osób - i to stale pozostających w kontakcie z drobiem hodowlanym.
Skala jest ważna. Skala - oddziaływania medialnego.
Ordynarna kampania strachu przelewająca się przez środki masowego rażenia odnosi skutek. Który bowiem biurokrata mógłby sobie pozwolić na oskarżenie o "brak dbałości o zdrowie publiczne"? To nie biedne społeczeństwo ma wysupłać zaskórniaki na kosztowne (i pozbawione gwarancji skuteczności!!!) preparaty, tylko bogate, SOCJALISTYCZNE państwo, jakich w Unii Europejskiej przecież nie brakuje. Wielkie firmy farmaceutyczne nie chcą mieć za partnerów finansowych biedaków - tylko ich nadzorców, którzy wcześniej ubezwłasnowolnili swoich poddanych za pomocą drenażu finansowego.
Co zostanie ukryte w tych wydatkach państwowych - to tylko superata sektora wojskowego, który w końcu też jest finansowany w największej mierze przez cywilów, służących także bezwiednie za obiekty laboratoryjne. W skali globalnej, bo i czas "zagrożeń" jest globalny.
Piąchopiryna została zastąpiona przez mediopirynę. Nadal jest poszukiwana odtrutka na paranoję publiczną.
Najbardziej uczciwy był lekarz na jednej z list dyskusyjnych, otwartym tekstem wzywający:
"Szczepcie się!
Muszę sobie kupić nowy samochód...".
Krzysztof Pawlak
Komentarze
pozostają własnością ich twórców - redakcja ASME nie bierze za nie odpowiedzialności.
powrót
do strony głównej ASME