Strona Główna

Konferencja Uniosceptyczna AD 2003

Konferencja eurosceptyków

Witryna Kary Śmierci

 

TRWA W POLSCE WŁADZA ZŁOCZYŃCÓW - kazanie ks. Stanisława Małkowskiego Wysłane środa, 28, września 2005 przez Krzysztof Pawlak

(Wyjątki z kazania ks. Stanisława Małkowskiego wygłoszonego podczas mszy świętej za Ojczyznę w kościele św. Aleksandra w 25. rocznicę "Solidarności")

Prorok Jeremiasz żył i działał pod koniec VII i w pierwszych dziesięcioleciach VI wieku przed narodzeniem Chrystusa.
W dzisiejszej lekcji prorok wypowiada bolesną skargę: jest znieważany i prześladowany z powodu Słowa Bożego, które głosi. Wojska babilońskie pod wodzą Nabuchodonozora oblegają Jerozolimę; zbliża się nieuchronnie zburzenie miasta i czas niewoli. Prorok ukazuje związek miedzy wewnętrzną, duchową i moralną ruina ludzi oddanych złu a zewnętrznym nieszczęściem. Jeremiasz woła: "Rozdziera się serce we mnie z powodu Pana i Jego świętych słów; widziałem zatwardziałość w kłamstwie i pochwalaniu złoczyńców; biada temu, kto fałszem buduje swój dom, pomijając sprawiedliwość, pragnąc jedynie własnej korzyści". Te słowa odnoszą się do nas. Trwa w Polsce władza złoczyńców, ludzi zakłamanych, dążących do własnej korzyści kosztem ludzkiej krzywdy i zniszczenia wspólnego dobra.
Cierpienie Jeremiasza jest zapowiedzią cierpienia Chrystusa i Jego uczniów. Bóg daje nam proroków. Wielkim obrońcą Kościoła, Narodu i pierwszej "Solidarności" był Boży prorok Stefan kardynał Wyszyński, Prymas Tysiąclecia. Mówił: "W naszej Ojczyźnie idzie przede wszystkim o odnowienie się człowieka, aby człowiek był nowy, aby nastało nowych ludzi plemię; bo jeżeli człowiek się nie odmieni, to najbardziej zasobny ustrój, najbardziej bogate państwo nie ostoi się, będzie rozkradzione i zginie" (Gniezno, 2 II 1981 r.). Kiedy indziej ksiądz Prymas powiedział: "Jaka stąd korzyść dla Polski, jeżeli klucz od kasy państwowej przejdzie z rąk jednych złodziei w ręce drugich?". Widzimy zresztą, że złodzieje u nas są w dużej mierze ci sami. Stało się to w skutek manipulacji i zdrady, której poddana była pierwsza "Solidarność". Oto, jak widział ksiądz Prymas powstanie "Solidarności": "Obecnie społeczeństwo budzi się z uśpienia i bezwoli, gdyż przypomina sobie odpowiedzialność za Naród, szuka inicjatywy i dróg wyjścia; musimy widzieć przed sobą cały Naród, społeczeństwo, państwo, musimy ratować Naród i rodzinę...".
Trwają urzędowe obchody 25-lecia "Solidarności". Znaczone są kłamstwem, programowym mieszaniem dobra ze złem. Mędrzec Eklezjasta powiada: "Muscae moriturae exterminant oleum suavitatis", co znaczy: "zdychające muchy psują naczynie wonnego olejku". Wonnym olejkiem była wspólnota serc pierwszej "Solidarności", wspólnota zatroskana o każdego człowieka i o wspólne dobro. Much nie nazwę, nomina sunt odiosa. Muchom się wydaje, że usmarowane olejkiem przestana być muchami, co więcej - nie zdechną. To błąd. Polski olejek trzeba oczyścić, muchy wyrzucić. Oby nieskażona woń prawdy napełniała polski jubileusz. Tak nam dopomóż Bóg!


Użytkownik:
E-mail:
Hasło:

Komentarz:

 

Komentarze pozostają własnością ich twórców - redakcja ASME nie bierze za nie odpowiedzialności.

powrót do strony głównej ASME