Publicystyka Antysocjalistycznego Mazowsza

MORDERCÓW POD PRĘGIERZ - Antoni Zambrowski Wysłane wtorek, 17, maja 2005 przez Krzysztof Pawlak

Dzień 12 maja przez wiele lat był dniem żałoby po śp. marszałku Józefie Piłsudskim - naczelniku niepodległej Rzeczypospolitej. Niestety, od dnia 12 maja 1983 roku jest on również dniem żałoby po śp. Grzesiu Przemyku, warszawskim maturzyście, dobrze zapowiadającym się poecie, zatłuczonym na śmierć na komisariacie MO przy ul. Jezuickiej na Starym Mieście w Warszawie. Grupa uczniów z LO im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego świętując dobrze zdane egzaminy maturalne, udała się tego dnia na przechadzkę na Stare Miasto, nie pomna na okoliczność, że jest to rocznica zgonu marszałka, w katedrze pw. św. Jana odbędzie się więc nabożeństwo żałobne o spokój jego duszy, a zatem zagrożony tym faktem promoskiewski reżym gen. Jaruzelskiego i Kiszczaka zgromadził na Starym Mieście wielkie siły represyjne ZOMO i SB. Gdy rozbawieni chłopcy wyszli z ul. Świętojańskiej na Plac Zamkowy, Cezary Filozof wziął na barana Grzesia Przemyka, ale pod pobliskim drzewkiem potknął się i obydwaj upadli. Natychmiast podnieśli się i poszli swoją drogą. Mimo całej błahości zdarzenia patrol ZOMO w składzie Bogusław Bielec i Ireneusz Kościuk na polecenie swego dowódcy chorążego Wita Jabłońskiego zatrzymał obydwu chłopców i nakazał im wylegitymowanie się. Gdy nieświadom grozy położenia Grześ Przemyk odmówił okazania dowodu osobistego, został zatrzymany do wyjaśnienia i zaproszony do radiowozu. Ponieważ protestował przeciwko tej decyzji, otrzymał kilka ciosów pałką milicyjną na ubrane w letnią koszulę plecy. Podczas bicia zgubił sandały (tzw. klapki), więc trafił do radiowozu, a następnie na komisariat na bosaka.
Co się działo dalej, wiemy dzięki bohaterskiej postawie kolegi Grzesia - Cezarego Filozofa z Radomia, który nie bał się wsiąść wraz z nim do radiowozu i wejść do komisariatu. Inni koledzy Grzesia pobiegli za radiowozem pod komisariat (jeden z nich niosąc porzucone przez Grzesia klapki), ale przezornie do niego nie weszli. Wiedzieli, że kontakty młodych Polaków z Kiszczakowym ZOMO grożą śmiercią lub kalectwem. Słyszeli jedynie nieludzkie wycie bitego na komisariacie chłopca. Od naocznego świadka zdarzenia Cezarego Filozofa wiemy, że Grześ ponownie odmówił okazania dowodu osobistego, powołując się na swe prawa obywatelskie w związku z odwołaniem stanu wojennego, za co dostał od obecnych na komisariacie ZOMO-wców zbiorowy łomot. Kilku ZOMO-wców trzymało go za łokcie, pozostali bili go w brzuch pięściami i łokciami. Dyżurujący tego dnia na komisariacie sierżant MO Arkadiusz Denkiewicz wezwał ZOMO-wców, aby "bili tak, żeby nie było śladów". Co też uczyniono. Komendant komisariatu MO przy ul. Jezuickiej, kapitan Konstanty Machnowski wraz z wizytującym tego dnia komisariat kapitanem Romanem Gembarowskim z Komendy Dzielnicowej MO Warszawa-Śródmieście wezwali do nieprzytomnego chłopca karetkę Pogotowia Ratunkowego, informując kłamliwie, iż chodzi o psychicznego, który w stanie upojenia alkoholowego rzucał butami na placu Zamkowym. Wskutek tego kłamstwa Grześ trafił nie do chirurga, który mógł podjąć próbę uratowania mu życia, lecz do wprowadzonego w błąd milicyjną diagnozą psychiatry Pawła Willmanna. Panom kapitanom MO chodziło zapewne o to, by jak najdalej spławić mdlejącego chłopca z miejsca pobicia. Pan Paweł Willmann nie mogąc nawiązać kontaktu z wciąż mdlejącym pacjentem (a z braku zewnętrznych śladów bicia zdezorientowany co do przyczyn takiego stanu), zamierzał skierować pacjenta na dalsze badania psychiatryczne do szpitala, ale na Pogotowie przybyła powiadomiona przez kolegów matka chłopca, pani Barbara Sadowska i zabrała go do domu. Gdy ostatecznie chłopiec trafił pod nóż chirurgiczny, było już za późno i chłopiec zmarł 14 maja 1983 roku. Operujący go lekarze stwierdzili, że obrażenia przypominały skutki rozjechania człowieka przez samochód.
Kierownictwo PRL z generałami Wojciechem Jaruzelskim i Czesławem Kiszczakiem na czele uczyniło wszystko, by odsunąć podejrzenia w sprawie spowodowania śmierci maturzysty od prawdziwych jej sprawców. W wyniku przemyślanej, wieloetapowej akcji SB o dokonanie tej zbrodni oskarżono załogę karetki Pogotowia Ratunkowego, m.in. jej kierowcę Michała Wysockiego. W wyniku tych bezprawnych działań zostali oni skazani przez sąd PRL, zaś milicjanci uniewinnieni. Kierownictwo PRL oraz kierownictwo MSW, nagrodzone specjalną premią pieniężną ministra MSW Kiszczaka za zacieranie śladów zbrodni, ponoszą zatem odpowiedzialność za mataczenie w sprawie odpowiedzialności za policyjny mord na Grzesiu Przemyku.
W III Rzeczypospolitej w ramach odpowiedzialności za ten mord posadzono ponownie na ławie oskarżonych jedynie byłego ZOMO-wca Ireneusza Kościuka - obecnie funkcjonariusza policji oraz byłego milicjanta z komisariatu Arkadiusza Denkiewicza. Obok nich posadzono oskarżonego o próbę zniszczenia dowodów tej zbrodni w postaci akt operacyjnych MSW, pułkownika Kazimierza Otłowskiego. Prokuratura oskarżająca ich nie ustaliła motywów tej zbrodni. Do chwili obecnej nie wiemy, czy Grzegorz Przemyk padł ofiarą porachunków SB z jego matką - Barbarą Sadowską, poetką opozycyjną oraz współpracowniczką Prymasowskiego Komitetu Pomocy Więzionym za przekonania polityczne, czy też był przypadkową ofiarą notorycznego bicia na komisariatach. Nie wiadomo, dlaczego prokuratura ograniczyła się jedynie do oskarżania tych trzech osób wybranych ze znacznie liczniejszego grona osób uwikłanych w ten mord. Po 15 latach istnienia III Rzeczypospolitej mimo kilku wyroków sądowych nikt jak dotychczas nie został uwięziony za bestialski mord na warszawskim maturzyście, podobnie jak za wiele innych zbrodni siepaczy gen. Kiszczaka. Nie wiadomo, czy w ogóle jest do tego zdolny wymiar sprawiedliwości III Rzeczypospolitej - tego "pokracznego bękarta" porozumień "okrągłego stołu". Miejmy nadzieję, że Pan Bóg nie rychliwy, ale sprawiedliwy i że mordercy Grzesia Przemyka, Emila Barchańskiego i wielu innych ofiar komunistycznej przemocy doczekają się jeszcze sprawiedliwej kary w życiu doczesnym. Tymczasem musimy się zadowolić postawieniem ich za ich czyny pod pręgierzem moralnego osądu społeczeństwa dzięki przypominaniu o ich zbrodniach w środkach przekazu powszechnego.

Antoni Zambrowski



Komentarz (0)

Wyszukiwarka ASME


Pole wyszukania:


Wiadomości z kraju

Publicystyka

Demokracja grecko-belgijsko-polska - prof. Jerzy Przystawa - czwartek, 10, maja 2012

Mazowsze

TV-felietony

Boją się, że przykład Tymoszenko będzie zaraźliwy! - Janusz Korwin-Mikke o machlojkach urzędników rządzących w UE i w Berlinie, Warszawie, Paryżu, Rzymie... - czwartek, 17, maja 2012

Janusz Korwin-Mikke z kibicami przed meczem Polska - Niemcy na PGE Arena w Gdańsku 06.09.2011 - wtorek, 15, maja 2012

"Osób rządzących nie można sądzić w procesie karnym!" - Stanisław Michalkiewicz o dewiacjach u niektórych polityków nie tylko z "polskiego regionu UE" - piątek, 11, maja 2012

Niewidzialna ręka ryku i widzialna łapa rządu - Janusz Korwin-Mikke o szkodach, jakie czynią ingerencje biurokratów w życie gospodarcze - czwartek, 10, maja 2012

Nie mieszać sportu z polityką! - Janusz Korwin-Mikke o planowanych protestach w czasie EURO 2012 - nagranie z "miasteczka protestu" związku zawodowego "Solidarność" - środa, 9, maja 2012

Prąd z atomu w każdym domu! - pikieta fundacji "Volenti non fit iniuria" oraz Kongresu Nowej Prawicy "wsparta" przez Zielonych 2004 - poniedziałek, 7, maja 2012

Czekamy na mężów stanu razem z biskupem Józefem Michalikiem - Stanisław Michalkiewicz o przejściu recydyw saskiej w stan recydywy stanisławowskiej - niedziela, 6, maja 2012

Chcą być bydlętami u żłoba - dlatego nie głosują na KNP/UPR! - ostatnia cześć nagrania spotkania Janusza Korwin-Mikkego w Nowym Dworze Mazowieckim z jego mieszkańcami i sympatykami liberalnego konserwatyzmu - sobota, 5, maja 2012

EURO 2012: Mieszanie sportu z polityką to powrót do komuny! - konferencja prasowa Kongresu Nowej Prawicy z udziałem jego prezesa Janusza Korwin-Mikkego - piątek, 4, maja 2012

Polska to bogaty kraj: dołożymy 8 miliardów do Euro 2012, dokładamy miliard do produkcji jajek z powodu "regulacji unijnych" - prezes Kongresu Nowej Prawicy Janusz Korwin-Mikke na spotkaniu z sympatykami KNP oraz mieszkańcami w Nowym Dworze Mazowieckim - czwartek, 3, maja 2012

90% posłom nawet bym nie powierzył ułożenia regulaminu PGR-ów - prezes Kongresu Nowej Prawicy Janusz Korwin-Mikke na spotkaniu z sympatykami KNP oraz mieszkańcami w Nowym Dworze Mazowieckim - środa, 2, maja 2012

Problem nie w tym, że urzędnicy kradną, ale że marnują pieniądze! - prezes Kongresu Nowej Prawicy Janusz Korwin-Mikke na spotkaniu z sympatykami KNP oraz mieszkańcami w Nowym Dworze Mazowieckim - wtorek, 1, maja 2012

Spotkanie prezesa Kongresu Nowej Prawicy Janusza Korwin-Mikkego z sympatykami KNP w Nowym Dworze Mazowieckim - część 1 - poniedziałek, 30, kwietnia 2012

Bliskie spotkania z Jarosławem Kaczyńskim jak spotkania z jeżem - Stanisław Michalkiewicz nie tylko o efektach demonstracji w sprawie stacji TV TRWAM - piątek, 27, kwietnia 2012

Janusz Korwin-Mikke (KNP/UPR) vs Łukasz Abgarowicz (PO) - Emerytura 67 lat???" - debata w Wyższej Szkole Gospodarki Euroregionalnej im. Alcide De Gasperi'ego w Józefowie - piątek, 27, kwietnia 2012

Zagranica

Notki wydawnicze / Recenzje

Ciekawostki o lewicy

PZPR ->SLD/SDPl


UP


Samoobrona


AW"S" -> PO - PiS

Wiadomości z UPR

ARCHIWUM

Stare ARCHIWUM


Najlepszy kandydat Niemiec na "prezia" - Donald Tusk

Witryna Kary Śmierci

 

 


Polecane serwisy

 

strona główna | kontakt | © Krzysztof Pawlak 1998 - 2008