Publicystyka Antysocjalistycznego Mazowsza

Jak konfident z oficerem - Stanisław Michalkiewicz Wysłane wtorek, 10, maja 2005 przez Krzysztof Pawlak

Wystarczyło poczekać kilka dni, by zagadka, po co właściwie prezesowi INP "znalazła się" teczka ojca Konrada Hejmo i to ledwo tylko Jan Paweł II zamknął oczy. Jak zwykle pierwszy odezwał się "wierny syn Kościoła", który najwyraźniej powrócił do służby i teraz już otrzymuje nowe zadania. Kiedy Episkopat ostentacyjnie zlekceważył jego donosy na Radio Maryja ("ziemia się nie zatrzęsie, ani słońce się nie zaćmi"). Zaapelował do generała Jaruzelskiego, żeby ten "ujawnił prawdę" o PRL-u. Znaczy się - żeby wystawił certyfikat, iż "wierny syn Kościoła" nie był konfidentem. Tym certyfikatem można już by kłuć każdego w oczy, bo jużci - czy jest w III Rzeczypospolitej ktoś, kto ośmieliłby się zakwestionować certyfikat podpisany przez generała Jaruzelskiego? Ale jeśli "wierny syn Kościoła" to wie, to generał Jaruzelski - tym bardziej, a gdyby nawet - co oczywiście jest niepodobieństwem - tego nie wiedział, to i tak nie będzie przecież stawał na baczność, kiedy tylko kapral Lech Wałęsa poczuje gwałtowną potrzebę kuracji przeczyszczającej. Dlatego też generał Jaruzelski wprawdzie nie powiedział "nie", ale zażądał powołania specjalnej komisji "prawdy i pojednania", która wyjaśniłaby "wszystko", a potem zarządziłaby ogólnonarodowe pojednanie; na początek konfidentów z oficerami prowadzącymi - żeby już nikt nie budził się w nocy zlany potem i by nikomu już nie kołatało serce na dzwonek telefonu. Potem - ofiar z katami, przy czym kaci zachowaliby emerytury i "nagrabliennoje", zaś ofiarom przypadłaby w udziale satysfakcja moralna. Na końcu pojednałaby się d..a z batem. A co? Jak się jednać, to się jednać!
W ten sposób osiągnięty zostałby wreszcie upragniony kicz powszechnej zgody, na podobieństwo Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie w roku 1975, kiedy to Breżniew, widząc, że Sowiety przegrywają wyścig technologiczny i ekonomiczny z Zachodem - przemienił się w gołąbka pokoju, żeby tylko uzyskać oficjalne uznanie sowieckich zdobyczy z II wojny światowej, czyli porządku jałtańskiego. Przez analogię teraz, kiedy skompromitowana komuna znajduje się na granicy progu wyborczego i może wreszcie zostać wyślizgana z politycznej sceny - "wierny syn Kościoła" zaczyna wyśpiewywać suplikacje do dyktatora stanu wojennego, żeby temu upiorowi komunizmu stworzyć sposobność postawienia warunków "narodowego pojednania". Samym "pojednaniem" zajmie się już, ma się rozumieć, Partia Demokratyczna", z wyspecjalizowanym w odruchowym przyjmowaniu "postawy służebnej" Tadeuszem Mazowieckim i kolejnym po panu Wałęsie i Bujaku naturszczykiem Władysławem Frasyniukiem na fasadzie, za którą będą już buszować w najlepsze panowie Hausner, Belka i Kwaśniewski. W ten sposób ma być uratowany polityczno-biznesowy układ "okrągłego stołu", z całym dobrodziejstwem inwentarza, czyli konfidencko-agenturalną podszewką demokratycznej fasady. Wszystko zatem zostało już dogadane i dopracowane, za wyjątkiem jednego: za wyjątkiem Kościoła. Chodzi o to, żeby Kościół jeszcze raz tę siuchtę pobłogosławił, a wtedy każdy głos protestu czy sprzeciwu będzie traktowany jako atak na Kościół, na pamięć Jana Pawła II i w ogóle wszystko, co najświętsze. Komu nie podoba się generał Jaruzelski, ten jest wrogiem Jana Pawła II! Taką zastawkę wymyślił nam UB.
Teraz już lepiej rozumiemy, dlaczego profesorowi Kieresowi "znalazła się" teczka ojca Hejmo. Ten zacny zakonnik to najwyraźniej cienki Bolek, który kombinował sobie z bezpieczniakami jakieś drobne krętactwa, ale nie o niego tu przecież chodzi, tylko o przetestowanie Episkopatu na skwapliwość ponownego żyrowania kiczu powszechnej zgody. Już odezwały się stamtąd dziwne głosy, że jeśli "okazałoby się", iż o. Hejmo donosił "w latach 80.", to trzeba byłoby "zweryfikować ocenę" stanu wojennego i tak dalej. Hmmm. Gdyby się "okazało", to "trzeba by" zweryfikować... Czyżbyśmy aż dotąd mieli jakieś złudzenia co do komuny i stanu wojennego, czy też jest to swoisty sposób wyrażenia myśli, że "przecież inaczej się umawialiśmy!"? Najwyraźniej komuch wyczekał z tą próbą aż do śmierci Ojca świętego, bo nieomylnym instynktem wyczuwał, że Jan Paweł II nikomu by na takie coś nie pozwolił. No, ale teraz już można spróbować, bo przecież wybory też się zbliżają i nie można czekać z tym w nieskończoność. Toteż przed 1 maja prof. Kieres jeszcze wymachuje kijem, ujawniając dossier ojca Hejmo, a 3 maja prezydent Kwaśniewski już pokazuje marchewkę, dekorując Orderem Orła Białego pana Wiesława Chrzanowskiego. 11 listopada to samo odznaczenie otrzymał prof. Jerzy Kłoczowski, a teraz pan Wiesław Chrzanowski. Na 22 lipca mógłby je otrzymać również kolejny "wierny syn Kościoła", jeśli oczywiście uda się do tego czasu załatwić podżyrowanie "pojednania". Jeśli nie, to oczywiście "Bolek" wyląduje na śmietniku, zaś generał Jaruzelski w charakterze wpisowego przygotuje Europie prezent w postaci ujawnienia agentury w polskim Kościele, który ustami niektórych swoich przedstawicieli buńczucznie odgrażał się, że będzie laicką Europę "ewangelizować".

Stanisław Michalkiewicz



Komentarz (1)

Wyszukiwarka ASME


Pole wyszukania:


Wiadomości z kraju

Publicystyka

Konieczne jest nowe otwarcie - prof. Jerzy Przystawa - czwartek, 26, sierpnia 2010

Mazowsze

TV-felietony

"Nowoczesna Polska" posła Palikota: do podatnika można strzelać tylko "pociskami niepenetrującymi" - Stanisław Michalkiewicz o kłopotach z suwerennością Polski i z ujarzmieniem polskich niewolników - środa, 8, września 2010

Z "nowoczesnością" nie ma żartów: nasi wybitni przywódcy będą mordować starców i dzieci spośród tubylczych, a nie podbitych narodów, a Prawdziwym Dobroczyńcą Porozumień Sierpniowych jest tow. Józef Stalin - Stanisław Michalkiewicz o rocznicowych wydarzeniach w ostatnich dniach wakacji - środa, 1, września 2010

Kandydat na prezydenta Warszawy Janusz Korwin-Mikke oddaje hołd moskiewskiej wiktorii Polaków - poniedziałek, 30, sierpnia 2010

Z front walki o coraz bardziej "nowoczesną Polskę": Palikot z Senyszyn poszukują "punktu G", a by nie poddać się eutanazji, a naukowcy potwierdzają tezy nazistów - Stanisław Michalkiewicz o wydarzeniach z końca letniej kanikuły - sobota, 28, sierpnia 2010

Niedługo pewnie zamiast "pokaż cycki" Młodzi, Wykształceni z Dużych Miast będą wołać "Pokaż ptaka!" - Stanisław Michalkiewicz o ostatnich wydarzeniach w wojnie "nowoczesności" z "ciemnogrodem" - sobota, 21, sierpnia 2010

"Debaty średniowieczne" - Spotkanie Drugie - Janusz Korwin-Mikke na polach Grunwaldu 15 - 17.07.2010 r. (część 2) - piątek, 20, sierpnia 2010

Zagranica

Notki wydawnicze / Recenzje

Ciekawostki o lewicy

PZPR ->SLD/SDPl


UP


Samoobrona


AW"S" -> PO - PiS

Wiadomości z UPR

ARCHIWUM

Stare ARCHIWUM


Najlepszy kandydat Niemiec na "prezia" - Donald Tusk

Witryna Kary Śmierci

 

 


Polecane serwisy

 

strona główna | kontakt | © Krzysztof Pawlak 1998 - 2008