Strona Główna

Konferencja Uniosceptyczna AD 2003

Konferencja eurosceptyków

Witryna Kary Śmierci

 

Hitler zwycięzca - artykuł Stanisława Michalkiewicza Wysłane poniedziałek, 4, kwietnia 2005 przez Krzysztof Pawlak

Gdyby tak słuchać dzisiejszych polityków - prawodawców, moralistów, a zwłaszcza funkcjonariuszy przemysłu Holokaustu, to nie ulegałoby wątpliwości, że wybitny niemiecki przywódca socjalistyczny Adolf Hitler był nie tylko największym zbrodniarzem swojej epoki, ale pozostanie największym zbrodniarzem wszech czasów, detronizując nawet Józefa Stalina, wybitnego przywódcę socjalistycznego w Związku Sowieckim. Z punktu widzenia statystycznego wyższość Hitlera nad Stalinem jest mocno wątpliwa; to raczej Stalin pozostaje niedoścignionym rekordzistą ilościowym. Aleksander Sołżenicyn, niewątpliwy znawca zagadnienia, przypisuje mu około 100 milionów ofiar. Nawet gdyby obniżyć te liczbę o połowę, to i tak Hitler nie dorastałby Stalinowi do pięt. Ale Hitler został rozgromiony militarnie, zaś ideologia nazizmu została nieodwołalnie i bez zastrzeżeń potępiona, podczas gdy komunizm został zdemontowany w drodze negocjacji, podczas których musiano zapewne uzgodnić m.in, że komunizm z takim potępieniem się nie spotka. Przewidział to Janusz Szpotański, wkładając w usta carycy Leonidy trafne spostrzeżenie, że "Gitler, kakoj to durak. On się przechwalał zbrodnią swoją. A mudriec, to by sdiełał tak: nu czto, że gdzieś koncłagry stoją? Nu czto, że dymią krematoria? Taż w nich przetapia się istoria! Niewoli topią się okowy! Powstaje sprawiedliwszy świat! Rodzi się typ człowieka nowy!". Na tej prostej, jak mawiali gitowcy, "zastawce" światowa lewizna, do której i Adolf Hitler, jako narodowy socjalista, też przecież należał, jedzie do tej pory i powoływaniem się na "Istorię" skutecznie usprawiedliwia swoje niezliczone zbrodnie. To również przewidział Szpotański, każąc carycy Leonidzie kończyć perorę konkluzją, iż "na czarne - białe mówić nada, bo to przemawia do Zapada. (...) A kiedy z wolna, po troszeczku, w tej dialektyce się wyćwiczą, to moją staną się zdobyczą".
Ale mniejsza już z tymi sporami o pierwszeństwo. Niech będzie, że Hitler większy od Stalina. No dobrze, ale kiedy właściwie Hitler wkroczył na drogę zbrodni? Czy wtedy, gdy napisał "Moje boje", które dzisiejsi obłudnicy pragnęliby ukryć przed oczyma potomności, czy wtedy, gdy jako szef państwa przygotował i rozpoczął wojnę, czy wtedy, gdy zarządził "ostateczne rozwiązanie"? Zdania będą pewnie podzielone, a ja twierdzę, że stało się to wtedy, gdy Hitler uznał, iż pewne rodzaje egzystencji ludzkiej nie zasługują na tolerowanie. To przekonanie wzięło się z pewnej wizji człowieka nie tyle może doskonałego, co "ulepszonego". Rasa ludzka powinna się doskonalić, a zatem wszystko, co gatunek genetycznie "zaśmiecało", powinno zostać profilaktycznie usunięte, właśnie w imię przyszłej doskonałości. Dlatego bez wahania skazał na unicestwienie osoby upośledzone umysłowo i cierpiące na uwarunkowane genetycznie przypadłości, np. epileptyków, a także Żydów i Cyganów, których też uważał za swego rodzaju plamę na ludzkości. Decyzja o tym, kto jest "godny" życia, a kto nie, miała leżeć w kompetencjach władzy państwowej. W ogóle przeświadczenie, iż władza polityczna może WSZYSTKO i że tak właśnie powinno być - to istota faszyzmu. Tak też myślał Adolf Hitler; Józef Stalin zresztą też. Jeśli zatem rozejrzymy się bacznie dookoła, to przekonamy się nie bez pewnego zaskoczenia, że faszystów jest znacznie więcej niż mogłoby nam się wydawać. Najzabawniejsze zaś jest to, że większość z nich w ogóle nie zdaje sobie sprawy z tego, kim naprawdę jest.
Dlatego też prawodawcy uważający się za "demokratów", a nawet "chrześcijańskich demokratów", jakby nigdy nic legalizują zabijanie ludzi bardzo małych, nazywając to w skrócie "aborcją", a ostatnio - zabijanie ludzi bardzo chorych, nazywając to eufemistycznie "eutanazją". W odróżnieniu od Hitlera, któremu przynajmniej zależało na melioracji gatunku ludzkiego, a w każdym razie taką intencję głosił, dzisiejsi legalizatorzy tych zabójstw motywowani są raczej wygodą i rachunkiem ekonomicznym. Wygodniej jest nie mieć dzieci i nie ponosić za nie odpowiedzialności, więc propagowany jest faszystowski pogląd, że jeśli tylko władza polityczna nada zabijaniu bardzo małych dzieci stempel legalności, to wszystko jest w porządku. W przypadku eutanazji znów ubezpieczalnie społeczne nie mogą już wytrzymać bólu związanego z wydatkami na ludzi bardzo chorych, więc organizują lobbing na rzecz legalizacji mordowania takich delikwentów. I kiedy wszechmocna władza przystawi pieczątkę - wszyscy są zadowoleni. No - prawie wszyscy. A tuż przed Wielkanocą amerykański sędzia Jakub Greer z sądu powiatowego w Tampa na Florydzie wydał nakaz odłączenia rurki od żołądka Terri Schiavo, skazując ją tym samym na śmierć z głodu i pragnienia. Terri Schiavo 15 lat temu zapadła po zawale w śpiączkę i odżywiana była za pomocą owej rurki. Inne funkcje życiowe, jak np. oddychanie, wykonuje samodzielnie, bez pomocy specjalistycznej aparatury. W tym przypadku nie chodzi więc o sytuację, kiedy funkcje życiowe pacjenta podtrzymują maszyny. Terri Schiavo jest tylko przez rurkę odżywiana, ale przecież i zdrowy człowiek, gdyby miał taki kaprys, mógłby odżywiać się przez rurkę. Odjęcia jej żywności domaga się mąż pacjentki, związany faktycznie z inną kobietą. Wziął milion dolarów odszkodowania, z czego 300 tys. miało być dla niego, a reszta - na leczenie żony. Ale forsa się rozeszła na samochody i panienki, więc teraz kochający mąż futruje adwokatów, żeby pomogli mu legalnie żonę zabić, bo cóż mu po niej, kiedy drugiego odszkodowania już nie dostanie? Eksperci przez głosowanie (!) ustalili, że stan pacjentki jest "beznadziejny" i na podstawie tej podkładki sędzia Greer nie tylko skazał ją na śmierć z głodu i pragnienia, ale nawet zabronił zbliżać się do niej urzędnikom stanowym, którzy ewentualnie chcieliby ją ratować. I wszyscy sportowo słuchają się pana Greera, bo reprezentuje wszechmogącą WŁADZĘ, która przecież może WSZYSTKO! Idea hitlerowska zatriumfowała. Adolfa Hitlera jest za grobem zwycięstwo!

Stanisław Michalkiewicz

Felieton został napisany w tygodniu poprzedzajacym odejście Ojca Świętego Jana Pawła II - red. ASME


# 2
Użytkownik: Anonymous Unregistered
E-mail: N/A
Data: czwartek, 7, kwietnia 2005
ip: 153.19.43.33
Komentarz
NIEOCZEKIWANIE HITLER ZNALAZŁ naśladowców w usa i morderstwo sądowe Z FLORYDY JEST ŻYWCEM PRZENIESIONE Z CZASÓW ADOLFA


# 1
Użytkownik: Anonymous Unregistered
E-mail: N/A
Data: poniedziałek, 4, kwietnia 2005
ip: 83.238.17.194
Komentarz

Lobbing na rzecz legalizacji mordowania !?

Chyba nie całkiem.

15 lat temu Terri Schiavo trafiła
do szpitala ciężko pobita
(cała posiniaczona wg. zeznań lekarzy).
Dlatego kochający mąż był na sznurku - kogo?

W rocznicę wybuchu wojny w Iraku -
główną, najważniejszą wiadomością
był powrót prezydenta Busha z ranczowania żeby uratować Terri Schiavo ! :-)

Ta wiadomość zepchnęła wszystko na dalszy plan.
Bush w polskich, katolickich mediach wyrósł na
głównego bohatera.
Cała ta afera została dobrze wykorzystana.
Razem z bratem cały czas GRA rolę obrońcy życia
mydląc oczy durnym widzom i komentatorom.

Nowy Adolf Hitler zabija ludzi a
ogłupieni chrześcijanie mu klaskają.

Artur





Użytkownik:
E-mail:
Hasło:

Komentarz:

 

Komentarze pozostają własnością ich twórców - redakcja ASME nie bierze za nie odpowiedzialności.

powrót do strony głównej ASME