Strona Główna

Konferencja Uniosceptyczna AD 2003

Konferencja eurosceptyków

Witryna Kary Śmierci

 

Świadkowie Historii Prawdziwej - Antoni Zambrowski rozmawia z Waldemarem Kuczyńskim, hutnikiem, działaczem "Solidarności" w Hucie "Warszawa" o strajku w Hucie w grudniu 1981 r. Wysłane wtorek, 1, lutego 2005 przez Krzysztof Pawlak

"Przed grudniem już, w tym ostatnim okresie, przez zakładowy radiowęzeł nadawana była jątrząca propaganda partyjniaków z Huty - co grało na nerwach ludziom" - Waldemar Kuczyński z hucianej "Solidarności" rozpoczyna opis wydarzeń z grudnia 1981 roku.

"Sam 13 grudnia - jak przebiegał - nie wiem, byłem chory - przyjechałem 14 grudnia, kiedy już wydziały stały, kłopoty były jak zawsze ze Stalownią. Pacyfikacja zaczęła się w nocy na 16 grudnia, kiedy zaczęły do Warszawy ciągnąć opancerzone wozy. Nie wiedzieliśmy wtedy, że to chodzi o Hutę, że podjeżdżają pod nią. Zaczęto otaczać cały teren dookoła parkanu wojskiem".

"Na początku było nas całkiem sporo. Weszli do Huty, pierwsze oddziały podeszły pod Kuźnię, później poszli pod wydział Zimnej Taśmy. Na czele byli oczywiście komisarze, także zakładowy ubek Jasiak. Wszyscy byli uzbrojeni, z amunicją, była cisza, nasi rozmawiali w kantorku, negocjowali, a myśmy zaczęli się mieszać z tymi komandosami, żeby załagodzić sprawę, bo to rzeczywiście groźnie wyglądało...".

"I wtedy ktoś włączył wentylatory. Ten gwizd! Oni nie byli na to przygotowali, nie wiedzieli, co się dzieje! Byli gotowi strzelać... Zaczęliśmy krzyczeć »Wyłącz! Wyłącz to!«. No i ten ktoś wyłączył wentylatory. Wtedy zorientowałem się, że oni przyszli przygotowani strzelać, przestałem później się dziwić temu, co stało się w kopalni »Wujek«"...

Nagranie trwa prawie 27 minut i jest dostępne w Sieci do 15 II 2005 r. W Klubie TV ASME - pełna wersja o dobrej jakości.



Użytkownik:
E-mail:
Hasło:

Komentarz:

 

Komentarze pozostają własnością ich twórców - redakcja ASME nie bierze za nie odpowiedzialności.

powrót do strony głównej ASME