| Lustracja współczesna i ewangeliczna - artykuł Stanisława Michalkiewicza Wysłane wtorek, 25, stycznia 2005 przez Krzysztof Pawlak |
Projekt nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej, przewidujący ujawnienie nazwisk wszystkich konfidentów UB i Służby Bezpieczeństwa wzbudził ogromne zaniepokojenie w środowiskach autorytetów moralnych. Sytuacja ta przypomina "koalicję grubej kreski", jaka utworzyła się natychmiast po tym, kiedy 28 maja 1992 roku Sejm, z inicjatywy posła UPR Janusza Korwin-Mikkego, podjął uchwałę lustracyjną. Nakazywała ona Ministrowi Spraw Wewnętrznych poinformowanie Sejmu, kto z posłów, senatorów, ministrów i wojewodów, był w przeszłości tajnym współpracownikiem UB i SB. Minister Macierewicz przekazał Konwentowi Seniorów informację, kto w archiwach MSW był odnotowany jako tajny współpracownik. W rezultacie rząd premiera Jana Olszewskiego został obalony 4 czerwca 1992 roku w okolicznościach przypominających zamach stanu, o czym przekonać mógł się każdy, kto obejrzał sobie film "Nocna zmiana" . Rząd został wprawdzie obalony, ale uchwała nadal obowiązywała. Została więc zaskarżona do Trybunału Konstytucyjnego pod zarzutem niezgodności z konstytucją. Trybunał sprawę rozpatrzył i po zamknięciu przewodu sądowego, zapowiedział ogłoszenie wyroku po dwóch godzinach. I rzeczywiście - po dwóch godzinach odczytany został wyrok oraz... 30 stron maszynopisu jego uzasadnienia. Występujący w imieniu Sejmu mec. Maciej Bednarkiewicz zauważył wtedy, że gdyby Trybunał odłożył ogłoszenie wyroku przynajmniej do następnego dnia, to wyglądałoby to trochę przyzwoiciej. Widocznie jednak nie można było czekać.| # 3 | |
| Użytkownik: | Anonymous Unregistered |
| E-mail: | waldemar-reksc@o2.pl |
| Data: | czwartek, 27, stycznia 2005 |
| ip: | 83.25.145.16 |
| Komentarz | |
| W książce gen. Pożogi jest fotokopia tajnego dokumentu z okresu stanu wojennego w którym jest mowa (cytuję z pamięci): o ,,konieczności uruchomienia naszych ludzi w Episkopacie". Akurat książka się tym tematem nie zajmuje i ten dokument trafił tam w zupełnie innym kontekście. Ale dla każdego jest jasne, że kilkadziesiąt tysięcy funkcjonariuszy UB-SB było oddelegowanych wyłącznie do inwigilacji Kościoła. Nikt z nas nie wie, ilu aluminatów w każdym seminarium duchownym było tam w charakterze wtyczek i jaki ich wpływ był na rozwój wydarzeń w Kościele, który nigdy nie dokonał nawet dyskretnej autolustracji, co uważam za wielki błąd. Ostatnio w wydanej po jego śmierci założyciel gdańskiego KIK-u przyznał się, że był konfidentem UB od roku 1952. | |
| # 2 | |
| Użytkownik: | Anonymous Unregistered |
| E-mail: | arturo54@interia.pl |
| Data: | czwartek, 27, stycznia 2005 |
| ip: | 217.97.47.56 |
| Komentarz | |
| panie Stanisławie, jest pan nazdolniejszym i jednak najbardziej spostrzegawczym felietonistą w EU. Nawet w wybiórczej napisano, że Pan "bryluje" np. w Radio Maryja. Gratuluję występów w Interia.pl | |
| # 1 | |
| Użytkownik: | Anonymous Unregistered |
| E-mail: | olbrycht@neostrada.pl |
| Data: | wtorek, 25, stycznia 2005 |
| ip: | 83.29.74.86 |
| Komentarz | |
| Panie REdaktorze,
gratuluję bardzo dobrego o błyskotliwego felietonu. Wdzięczny jestem Panu, że tak niezłomnie wali Pan po mordzie hydrę komunizmu i stara się odciąć jej łby. Pan wierny czytelnik (od 1990 roku) z Nowego Sącza. Marek Jan Obbrycht |
|
Komentarze pozostają własnością ich twórców - redakcja ASME nie bierze za nie odpowiedzialności.