Świadkowie Historii Prawdziwej: Ksiądz Stanisław Małkowski i Antoni Zambrowski o działalności i życiu prawdziwym towarzysza Jacentego Kuronia, członka KSS KOR Wysłane czwartek, 23, września 2004 przez Krzysztof Pawlak
"Jeżeli zmarły jest osobą publiczną, jeśli miał wpływ na sprawy publiczne, kraju, to ocenić jego działalność trzeba także po śmierci. Zatytułowałem artykuł po śmierci Jacka Kuronia »Święty inaczej«, ponieważ z kręgów zarówno kościelnych, jaki i - powiedzmy - laickich został Kuroń ogłoszony prawie świętym" - ksiądz Stanisław Małkowski w rozmowie z Antonim Zambrowskim z cyklu "Świadkowie Historii Prawdziwej" odsłania szczególnie rzadko poruszane, a właściwie wyciszone do granic aspekty życia i działalności towarzysza trockisty Jacentego Kuronia, byłego propagatora komunizmu w trockistowskiej i maoistycznej wersji - w dniach okupacji sowieckiej Rzeczypospolitej ubiegłego wieku, tzw. komandosa lat 60. (w środowisku PZPR-owców), późniejszego jednego z najbardziej nagłośnionych przez Służbę Bezpieczeństwa działaczy opozycyjnych, związanych z Komitetem Samoobrony Społecznej KOR. "Z chwilą przejścia na Tamtą Stronę - moim zdaniem - ta »świętość« jest... dęta, nieprawdziwa" - podkreśla ks. Małkowski, były kapelan podziemnej "Solidarności" - ruchu obywatelskiego, który odegrał w latach 80. ub. wieku rolę zasadniczą dla konstytucji moralnej Polaków. "Całe to środowisko, którego część stanowił Jacek Kuroń, to są specjaliści od reklamy. I tak się złożyło, że kiedy się mówi o różnych dokonaniach opozycji niepodległościowej w Polsce, to na czołową jej postać jest kreowany Kuroń, a także Michnik" - zauważa Antoni Zambrowski. "Kuroń chciał mieć pierwsze miejsce w Kościele" - przypomina ks. Małkowski. "Z chwilą gdy zaczął przemawiać w kościołach, chciał stanąć PONAD nauką Kościoła, wybierać z nauk ewangelicznych to, co uważał sam za słuszne, odrzucając to, co uważał za niesłuszne. Kiedy podczas spotkań z młodzieżą, na które został przeze mnie zaproszony na jego sugestię, powiedziałem coś, co jemu się wydało niesłuszne, od razu mnie gasił" - mówi ks. Małkowski. "Kuroń przekazał mi kiedyś list, jeszcze gdy siedział w więzieniu, w którym zarzucił mi szerzenie nienawiści. Dlaczego? Dlatego, że zajmuję się obroną dzieci poczętych, a w ten sposób »musisz tych, którzy dokonują aborcji nazwać mordercami, a to jest szerzenie nienawiści«" - wspomina ks. Małkowski. "Z tego samego powodu zarzucił mi też nienawiść Jerzy Urban, także z powodu, że mam inny punkt widzenia na temat komunizmu niż on sam i funkcjonariuszy komunistycznych. Że nazywam morderców - mordercami". "Na pewnej prywatce KOR-owskiej Kuroń jeszcze za życia Gajki zaproponował »zmianę lokalu« pewnej dziewczynie. Wyróżniona osoba zachwyciła się: »Och Boże, sam Jacek Kuroń mi to proponuje! Wspaniałe! Ale muszę ci, Jacku, odmówić - jutro cała Wolna Europa o tym by mówiła...«" - Antoni Zambrowski przytacza znaną anegdotę z życia podziemnych struktur opozycyjnych. "Jacek starannie selekcjonował informacje - czasami nawet specjalnie mówił przez telefon o pewnych rzeczach po to, by »spalić« ludzi, by dowiedziała się o nich SB-ecja. Przykładem manipulacji ze strony Kuronia jest sprawa znanego Listu 59-ciu, który nie był wcale Listem 59-ciu, lecz 60-ciu, lecz akurat mu »wypadło« nazwisko Wojciecha Ziembińskiego, znanego opozycjonisty niepodległościowego - bo mu po prostu »nie pasował«" - wspomina ks. Małkowski.
"Kuroń traktował ludzi jak pionki w swojej grze. Utrwalił przy tym pewien kurs polityczny, który w naszej ojczyźnie oznacza konserwowanie komuny - pod inną nazwą - i tego zła, które w postaci zakłamania i zbrodni, które w systemie komunistycznym się dokonało, i które trwa jak trup w szafie, rozkłada się i zatruwa życie społeczne" - ks. Małkowski podsumował sylwetkę swojego dawnego bliskiego znajomego.
"Jacek chciał, bym pochował po katolicku zarówno jego matkę, jak i ojca, jak i jego żonę, Gajkę. Sam przed swoją śmiercią powiedział, że idzie w Niebyt i nie życzy sobie pogrzebu katolickiego".
Mnóstwo innych, nadzwyczaj ciekawych uwag jest zawartych w tym nagraniu - w pełnej wersji.
Nagranie trwa prawie 28 minut i jest dostępne w Sieci do 8 X 2004 r.
Wszystkie
nagrania publikowane na witrynie ASME pozostają
w wyłącznych prawach ich właścicieli - producentów
i nie mogą być powielane, dystrybuowane, przetwarzane
w fragmentach lub całości bez uprzedniej zgody
Demokraci na barykadach internetu - Piotr "Vagla" Waglowski, Jarosław Lipszyc, Mirosław Wróblewski i Katarzyna Szymielewicz - paneliści Improwizowanego Kongresu Wolnego Internetu, Warszawa 04.02.2012 - poniedziałek, 6, lutego 2012
Demokraci na barykadach internetu - impresja na temat Improwizowanego Kongresu Wolnego Internetu, Warszawa 04.02.2012 - poniedziałek, 6, lutego 2012
"...syny" mordują ojców: wersja o katastrofie smoleńskiej coraz mniej prawdziwa - Stanisław Michalkiewicz o wydarzeniach w kuluarach i w świetle rampy "polskiego regionu UE" - wtorek, 31, stycznia 2012
NIE dla ACTA! Demonstracja w dniu otwarcia Stadionu Narodowego - niedziela, 29, stycznia 2012
Fałszywi obrońcy internautów: Kaczyński, Ziobro, Palikot - głosowali za ACTA! - Stanisław Michalkiewicz o najważniejszych ostatnich wydarzeniach na deskach teatrów krajowego i zagranicznego - piątek, 27, stycznia 2012
Ogłaszamy bojkot towarów amerykańskich jeśli USA będą forsowały układ ACTA! - konferencja Kongresu Nowej Prawicy - piątek, 27, stycznia 2012
NIE dla ACTA! Demonstracja protestacyjna internautów w Warszawie 24.01.2012 - wtorek, 24, stycznia 2012
W sprawie układu ACTA występuję jako człowiek środka, ale rządy w ochronie praw autorskich i patentowych poszły za daleko! - prezes UPR/KNP Janusz Korwin-Mikke o układzie Anti-counterfeiting trade agreement - poniedziałek, 23, stycznia 2012
Wybieram Europę Ojczyzn, suwerennych krajów w Unii Europejskiej - poseł Artur Górski z klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości - środa, 18, stycznia 2012
Unią Europejską, czyli Związkiem Socjalistycznym Republik Europejskich rządzą już nie bandyci, jak to było w Związku Sowieckim, ale "tylko" złodzieje! - prezes UPR/KNP Janusz Korwin-Mikke podczas studenckiej "Debaty sejmowej 2012" - środa, 18, stycznia 2012