Strona Główna

Konferencja Uniosceptyczna AD 2003

Konferencja eurosceptyków

Witryna Kary Śmierci

Strona inicjatywy UPR w sprawie likwidacji podatku spadkowego

Warszawska edycja "Marszu po kapitalizm"

Strona warszawskiej edycji Marszu po Kapitalizm

 

JOW-y stają się atrakcyjne - pojawiają się nowi tatusiowie niechcianego do tej pory dziecka Wysłane czwartek, 8, kwietnia 2004 przez Krzysztof Pawlak

Szanowni Państwo, Drodzy WoJOWnicy!

Nasze dziecko, idea JOW w wyborach do Sejmu, podrosło już na tyle, że samo biega po Polsce, mówi, rozmawia jak równy z równym. A ponieważ dobrze już podrosło i jest sympatyczne, i atrakcyjne, zgłaszają się kandydaci na tatusiów i głośno już wołają o swoim niezaprzeczalnym ojcostwie. Jest już ich tylu, że i Salomon miałby problem, jak je podzielić, trzeba by było ćwiartować, a na to chyba nie zgodzą się nawet najbardziej wyrodne pretendentki do tytułu matek?

Dzisiejsza "Rzeczpospolita", (nr 84. z 8 kwietnia 2004), przynosi, na pierwszej stronie tekst pt. "Sposób na Leppera" i zaraz pod tym, tłustym drukiem: "Platforma Obywatelska zwróci się do wszystkich ugrupowań w Sejmie o poparcie jednomandatowych okręgów wyborczych. To jedna z reakcji na wczorajszy sondaż "Rz" (...)". Następnie informuje, że PO "zamierza wiec wrócić do swoich dawnych propozycji - wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych...". Temat rozwija w tekście na tej samej stronie i na stronie 3-ciej numeru.

Nie piszą redaktorzy, jak "dawne" są te propozycje Platformy, ale żeby nie było wątpliwości, Redakcja zamieszcza, wytłuszczony tekst od siebie, żebyśmy wiedzieli kto i od kiedy te propozycje zgłaszał. Czytamy więc:
"Akcje na rzecz jednomandatowych okręgów wyborczych rozpoczęła w marcu ubiegłego roku »Rzeczpospolita«. »Apel o nową ordynację wyborczą« podpisany przez kilkudziesięciu przedstawicieli świata nauki, kultury, biznesu i samorządów został opublikowany na naszych lamach 15 marca 2003r. Tego samego dnia redaktor naczelny »Rz« Maciej Łukasiewicz przekazał go Aleksandrowi Kwaśniewskiemu. »Obecne prawo wyborcze oddaje wybór w ręce partyjnych funkcjonariuszy. To oni decydują, kto dostaje się na listy kandydatów i jaki jest skład parlamentu. Trzeba im te decyzje odebrać i oddać obywatelom« - głosił apel. W ciągu następnych tygodni do redakcji napłynęły setki indywidualnych i zbiorowych deklaracji poparcia dla pomysłu przeprowadzenia takich wyborów".

Drodzy Państwo!

Cieszy nas ten przypływ uczuć rodzicielskich i witamy z radością nowych kandydatów na rodziców. Szczególnie jeśli te uczucia są szczere i wiarygodne. Zaledwie 10 dni mija od naszego Zjazdu Włocławskiego, gdzie powołaliśmy Krajowy Komitet Referendalny o JOW w wyborach do Sejmu, na który zapraszaliśmy osobiście i imiennie Sygnatariuszy Apelu w "Rz" razem z jej Redaktorem Naczelnym, zapraszaliśmy tam i posłów Platformy Obywatelskiej. Lista tych, którzy odpowiedzieli na nasze zaproszenie, jest do wglądu na naszej stronie internetowej www.jow.pl. Jest ona uzupełniana. Także dlatego, że nasze zaproszenia mogliśmy wysłać na niewłaściwe adresy. Na przykład wczoraj, w Warszawie, spotkałem się prof. Łukaszem Turskim, do którego zaproszenie nie dotarło, bo było wysłane na nieaktualny adres. Zapewne takich sytuacji było więcej. Chętnie uzupełnimy nasza listę.

Intencje naszego Ruchu są jasne i proste: Ruch nasz nie organizuje się w walce o władzę w Polsce i nie organizuje się w zabiegach o jakieś beneficja i posady dla jego uczestników: my naprawdę chcemy reformy Państwa Polskiego i innych, jasnych i prostych zasad wyborczych. Dlatego z radością przyjmujemy wszystkich, także tych, dla których nasza propozycja jest tylko dorożką, na której mają zamiar dojechać do jakiegoś innego przystanku. Takich sytuacji było już wiele i wielu było takich podróżników. Niedawno takim podróżnikiem był np. sam p. Andrzej Lepper i jego Samoobrona, ale teraz przesiadł się do innego pojazdu, a jego miejsce zajęli inni, rok temu gazeta "Rzeczpospolita", "od dawna" Platforma Obywatelska.

Niektórzy z tych przygodnych towarzyszy podroży chcieliby nasz pojazd zatrzymać na jakiejś innej stacji. Albo żebyśmy z niego wysiedli i zostawili im lejce, i konie. A oni już wiedzieć będą - dokąd i jak jechać. Dlatego musimy mieć w sobie odporność na takie propozycje, nawet gdy kuszą nas ukwieconą łąką i strumykiem orzeźwiającym po drodze. My musimy dojechać do celu, jaki sobie postawiliśmy.

Dlatego musimy zwiększyć nasz nacisk, musimy zmobilizować się w naszej akcji referendalnej. Oczywiście, pan Donald Tusk i jego partia nie potrzebują czekać na nasze pół miliona podpisów: jego partia i jego Klub Parlamentarny są wystarczająco silne i liczne, żeby mogli sami wystąpić z wnioskiem o referendum w tej sprawie. Podejrzewam jednak, że poczekają trochę na efekty naszej pracy i wystąpią z takim wnioskiem dopiero wtedy, kiedy zobaczą, że my nazbieramy niebawem tych pół miliona podpisów. Wtedy, prawdopodobnie, sami z takim wnioskiem wystąpią. Dlatego potrzeba nam się śpieszyć i mobilizować. Nie po to, żeby ich uprzedzić - przeciwnie, z radością powitamy inicjatywę poselską w tej sprawie - ale po to, żeby ich zmusić do działania: żeby wiedzieli, że jeśli chcą, aby społeczeństwo polskie uwierzyło w ich intencje, to muszą coś zrobić, a nie tylko gadać na okolicznościowych konferencjach prasowych, w zależności od sytuacji.

Tymczasem zapraszamy ich do Nysy, na 24 kwietnia, gdzie nasz Ruch wspólnie z Wyższą Szkołą Zawodową w Nysie organizuje kolejną konferencję na temat JOW w wyborach do Sejmu. Nie udało im się dotrzeć w styczniu do Torunia, nie udało w marcu ani do Kielc, ani do Włocławka, ale nasza bryczka jedzie dalej, dzisiaj ponawiamy ofertę: zaraz po Wielkanocy - Nysa!

I jeszcze jedna informacja prasowa:

Kupiłem poranną "Gazetę Wyborczą", która, z właściwą sobie rzetelnością, relacjonuje najnowsze wydarzenia. Na czołówce, podobnie jak w "Rzeczpospolitej" relacja z deklaracji PO, "prawie identyczna": "Zatrzymać Leppera". Dalej gazeta relacjonuje, co powiedział Donald Tusk, i odsyła do strony 4-tej, która w całości poświęca tej sprawie, a wiec zatrzymania Leppera i nowym wyborom. Stawiam piwo i czekoladę temu - kto znajdzie tam słowa "jednomandatowe okręgi wyborcze" i wzmiankę, że PO proponuje JOW jako sposób na zatrzymanie Leppera. Wygląda na to, że redakcja "Gazety Wyborczej" była na zupełnie innej konferencji prasowej niż redakcja "Rzeczpospolitej".

Korzystając z okazji, że to już dzisiaj Wielki Czwartek, składam wszystkim najserdeczniejsze życzenia,

Jerzy Przystawa
Obywatelski Ruch na rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych


Witryna Jednomandatowych Okręgów Wyborczych


# 1
Użytkownik: Anonymous Unregistered
E-mail: mficinski@earthlink.net
Data: piątek, 9, kwietnia 2004
ip: 209.178.129.147
Komentarz
Szanowny Panie Przystawa!

Jak Pan sobie wyobraza referendum, ktore musi byc zatwierdzone przez Sejm, senat i prezydenta, ktory moze zawetowac?
Oby to pracowalo i nastapily reformy Rzeczpospolitej.
Obawiam sie, ze profesor Gieremek miedzy innymi oprawcami obecnej konstytucji tak opracowal konstytucje obecnej Rzeczpospolitej, aby ludzie poprzez referendum nie mieli nic do powiedzenia.
Sam opowiedzial sie za najlepsza konstytucja amerykanska, gdzie ludzie moga sobie organizowac referenda i nie pytac rzadu o zgode. Ale co z tego, kiedy Gieremek musial zgodnie z klika kryminalistow zaakceptowac ustawe zasadnicza, warta tylko wutarcia sobie tylka.

Z szacunkiem dla JOW,

Marek Ficinski



Użytkownik:
E-mail:
Hasło:
Komentarz: