| Syndrom Andermana - artykuł Stanisława Michalkiewicza Wysłane środa, 5, listopada 2003 przez Krzysztof Pawlak |
Nie masz większej radości dla człowieka piszącego, jak sygnał od czytelnika. Cóż dopiero, gdy sygnał taki nadchodzi od czytelnika, wydawałoby się, już utraconego? Radość z tego powodu jest mniej więcej taka, jak z powrotu syna marnotrawnego. Przypominam o tym, bo z obfitości serca usta mówią. Spotkała mnie radość wielka i to za sprawą pana Janusza Andermana, pisującego w żydowskiej gazecie dla Polaków, czyli "Gazecie Wyborczej", kierowanej przez pogromcę Lwa Rywina. Już myślałem, że wszyscy pracownicy, a nawet współpracownicy "Gazety Wyborczej" zostali zaangażowani do dziennikarskiego śledztwa i z tego tytuły biesiadują z panem premierem, panem prezydentem i innymi dygnitarzami. Tymczasem pan Anderman, mimo niewątpliwego nawału odpowiedzialnych zajęć związanych z dziennikarskim śledztwem, przecież był jednak łaskaw poświęcić nieco uwagi mojej książce "Studia nad żydofilią" w swym felietonie "Mistrzunio". Wprawdzie nakład "Gazety Wyborczej" ostatnio podobno nieco się zmniejszył, ale nadal jest jeszcze wysoki, toteż wzmianka o mojej książce powielona w tylu tysiącach egzemplarzy z pewnością przyczyni się do wzrostu sprzedaży. Pan Anderman pewnie nie miał takiej intencji, ale nawet i w takiej sytuacji wypada uprzejmie mu podziękować. Nie tylko za reklamę, ale i za serdeczność, widoczną już w tytule jego felietonu. | # 1 | |
| Użytkownik: | Anonymous Unregistered |
| E-mail: | bonio193@wp.pl |
| Data: | poniedziałek, 5, grudnia 2005 |
| ip: | 83.23.145.102 |
| Komentarz | |
| mam rysunki najnowsz model samohodu i jego silnika
hcem je komuś pokazać przysilijćen mojom strone imejlowom bonio193@wp.pl |
|