Publicystyka
Antysocjalistycznego Mazowsza
| Wszędzie mięsiste węszą nosy... - artykul Stanisława Michalkiewicza Wysłane sobota, 25, stycznia 2003 przez Krzysztof Pawlak |
 No i proszę! Zaledwie tydzień minął od czasu, gdy wyraziłem przypuszczenie, iż publikacja rezultatów dziennikarskiego śledztwa w "Gazecie Wyborczej" 27 grudnia ub. roku mogła nastąpić w rezultacie powzięcia przez pana red. Michnika wiadomości o dziennikarskim śledztwie prowadzonym przez jakąś inną gazetę, kiedy w "Rzeczypospolitej" ukazał się obszerny materiał podsumowujący rezultaty dziennikarskiego śledztwa, prowadzonego przez troje śledczych: panie Marszałek i Zalewską oraz pana Majewskiego. Najbardziej frapującym odkryciem okazała się niezgodność zapisu nagrania rozmowy pana Rywina z panem Michnikiem opublikowanego w "GW" z rzeczywistym jej przebiegiem. Jeśli wierzyć "Rzeczypospolitej", pan red. Michnik, a może pan red. Smoleński, rozmowę tę jednak ocenzurował, zatajając pewne fragmenty. Być może był to zabieg niezbędny dla ratowania reputacji autorytetów moralnych, być może z innych przyczyn. Ale to nie jest takie ważne, bo znacznie ciekawsze są np. fragmenty opisujące starania Agory i spółki Muza o zakup Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych. Te wydawnictwa są bardzo dochodowe, bo średnio co roku odnotowują ok. 20 mln zysku, a ponadto dysponują 100 mln zł w gotówce. Teraz lepiej rozumiemy przyczyny, dla których rząd nie chce zrezygnować z zajmowania się edukacją dzieci i młodzieży; można nie kupić "Notatnika agitatora", ale podręczniki szkolne kupi każdy, kto ma dzieci objęte przymusem edukacyjnym. Jak wiemy, przymus edukacyjny został rozciągnięty aż do osiągnięcia pełnoletności, więc wydawnictwa podręcznikowe mają zapewnioną rentowność aż do końca świata. Tymczasem pan min. Kaczmarek, który właśnie został zrekonstruowany przez pana premiera Millera, miał wyślizgać Agorę z "przetargu", pozostawiając na placu boju Muzę, podobnież "związaną" z panem Czarzastym, sekretarzem Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Śledczy z "Rzeczypospolitej" sugerują, że podręczniki miały zarobić na imperium medialne "lewicy", które z kolei miało stanowić antidotum na imperializm medialny Agory. Są to niezwykle interesujące opowieści, bo pokazują, jak to za parawanem "demokracji" i innych takich, właściciele Polski rozdrapują jej zezwłok na prawo i lewo, to znaczy raczej na lewo niż na prawo, przynajmniej w tym sezonie grabieżczym. Tymczasem parlamentarna komisja śledcza rozpoczyna swoje mozoły, więc nie będziemy się nudzili, nawet jeśli jest rozkaz, by końce wsadzić w wodę, a całość rozmydlić w coraz bardziej zagmatwanych "wersjach", zgodnie z zasadami dezinformacji. "Rzeczpospolita" donosi też, że po publikacji z 27 grudnia wartość akcji Agory spadła do najniższego poziomu od roku. To oczywiście żaden problem; jeśli tylko wypracowany zostanie jakiś kompromis, to zaraz ten czy inny otwarty fundusz emerytalny kupi tyle akcji Agory, ile tylko będzie potrzeba. Emeryci zapłacą, więc dzięki temu lepiej też rozumiemy, dlaczego utrzymanie przymusu emerytalnego jest co najmniej tak samo ważne, jak przymus edukacyjny. Teraz jednak trwa wojna na górze, tym razem chyba naprawdę. A na wojnie, jak to na wojnie - ofiary muszą być. Ponieważ chyba jeszcze nie zostało ustalone, kto ma być ofiarą, a komu ma się upiec, to w "Gazecie Wyborczej" zabrał głos sam pan Jacek Kuroń. Pan Jacek Kuroń karci wszystkich, którzy ośmielają się dociekać przyczyn sześciu miesięcy zwłoki z ogłoszeniem propozycji pana Rywina. To nie jest ważne, bo ważne jest co innego: "bezkompromisowość, z jaką »Gazeta« ujawniła ofertę Rywina". Krótko mówiąc, opinia publiczna otrzymała wyraźny sygnał, co ma robić. Ma chwalić pana red. Michnika za "bezkompromisowość". Nieomylny to znak, że również w Agorze sytuacja jest oceniona jako poważna. Ostatni raz bowiem tak zdecydowana interwencja pana Jacka Kuronia miała miejsce w roku 1996, kiedy to pan prezydent Kwaśniewski zagroził rozpoczęciem "lustracji totalnej", jeśli nie ustaną dziennikarskie śledztwa w sprawie pieniędzy transferowanych w latach 70. i 80. ub. wieku przez PZPR do szwajcarskich banków. Pan Jacek Kuroń wystąpił wtedy w duchu "ach, bierzecie wozy, ach bierzecie dostatek, tylko puszczajcie nas zdrowo", a konkretnie, z ofertą zamknięcia wszelkich dyskusji, byle tylko pan Józef Oleksy przestał być premierem. I tak się stało. Przedostatni raz natomiast pan Jacek Kuroń wystąpił z podobną interwencją po podjęciu przez Sejm uchwały lustracyjnej. No i teraz. Widać, że sytuacja jest poważna, więc tylko patrzeć, jak pani Wisława Szymborska napisze jakiś wstrząsający wiersz, na przykład "Nienawiść" albo coś takiego, jak w "Tygodniku Powszechnym" autorytety moralne i członkowie wszystkich świętych rodzin krakowskich ogłoszą Apel spod Sukiennic, a księża-patrioci - Apel spod sukienki duchownej. Kto wie, czy nie poruszone zostaną Moce i Trony zagraniczne, a przynajmniej - "prasa międzynarodowa". Słowem - będziemy mieli niebywałą okazję ponownego wysłuchania koncertu na pudła rezonansowe. Ostatnim razem wysłuchaliśmy takiej symfonii po emisji filmu o "Imperium ojca Rydzyka". I tylko szkoda, że z powodu ogłoszenia lipcowej oferty pana Rywina tyle pieniędzy zmarnowała Ambasada Królestwa Niderlandów w Warszawie. Sfinansowała ona "Raport 2001" przygotowany przez Stowarzyszenie Przeciwko Antysemityzmowi i Ksenofobii "Otwarta Rzeczpospolita", a konkretnie przez pana Sergiusza Kowalskiego, który jest uczonym znanym na całym świecie, a w każdym razie w powiecie warszawskim i panią Magdalenę Tulli, damę i pisarkę. Ten "Raport" poświęcony jest "mowie nienawiści", a tak naprawdę stanowi zwyczajny donos na redakcje "Naszej Polski" "Najwyższego CZASU!", "Głosu" i "Tygodnika Solidarność", że propagują one "antysemityzm", "ksenofobię" i inne takie. W innym, sposobniejszym czasie może wywołałoby i to jakiś rezonans, ale kiedy wysoko postawieni szermierze wymieniają tak potężne ciosy, nikt nie ma głowy do zajmowania się płodami pani Tulli. Zresztą specjalnych rewelacji tam nie ma, zaś niektóre opinie donosicieli wywołują mimowolny efekt komiczny. Np. "Specyficzną, łatwo rozpoznawalną formę sarkazmu wykształcili publicyści z kręgu Unii Polityki realnej pisujący głównie z »Najwyższym CZASIE!«, ale też w »Naszej Polsce« (m.in. Stanisław Michalkiewicz). Jej cechą charakterystyczną jest argumentacja przybierająca postać ciągu sylogizmów - jest to styl, który można nazwać ironiczną logiką". No dobrze, ale co w tym właściwie złego? Czy że argumenty są logiczne, czy że logika jest ironiczna? Ja oczywiście domyślam się, jak ta logika i ta ironia muszą irytować zarówno pana Kowalskiego, jak i panią Tulli. Kto wie, może nawet budzą ich zazdrość i melancholijny wyrzut pod adresem Pana Boga, że owszem, dał im talent, ale mały? Wszystko to rozumiem, za wyjątkiem jednego - co ma z tym wspólnego Ambasada Królestwa Niderlandów? Pytam tedy publicznie Jego Ekscelencję Pana Ambasadora: co złego uczyniłem Królestwu Niderlandów, że Ambasada tej czcigodnej Monarchii obstalowuje na mój temat paszkwile u warszawskich filutów? Stanisław Michalkiewicz(teksty Stanisława Michalkiewicza, publikowane na witrynie Antysocjalistycznego Mazowsza, można znaleźć na witrynie autora...)
|
Wyszukiwarka
ASME
Wiadomości
z kraju
| Polacy wypowiadają się przez "policyjnych przedstawicieli" - mówi minister Boni w sprawie ACTA - piątek, 3, lutego 2012 |
| Bestie w Markach - piątek, 20, stycznia 2012 |
Publicystyka
| Sąd skazał krwawego ubeka Jerzego Kędziorę na 4 lata więzienia - Tadeusz M. Płużański - poniedziałek, 6, lutego 2012 |
Mazowsze
TV-felietony
Demokraci na barykadach internetu - Piotr "Vagla" Waglowski, Jarosław Lipszyc, Mirosław Wróblewski i Katarzyna Szymielewicz - paneliści Improwizowanego Kongresu Wolnego Internetu, Warszawa 04.02.2012 - poniedziałek, 6, lutego 2012 |
Demokraci na barykadach internetu - impresja na temat Improwizowanego Kongresu Wolnego Internetu, Warszawa 04.02.2012 - poniedziałek, 6, lutego 2012 |
"...syny" mordują ojców: wersja o katastrofie smoleńskiej coraz mniej prawdziwa - Stanisław Michalkiewicz o wydarzeniach w kuluarach i w świetle rampy "polskiego regionu UE" - wtorek, 31, stycznia 2012 |
NIE dla ACTA! Demonstracja w dniu otwarcia Stadionu Narodowego - niedziela, 29, stycznia 2012 |
Fałszywi obrońcy internautów: Kaczyński, Ziobro, Palikot - głosowali za ACTA! - Stanisław Michalkiewicz o najważniejszych ostatnich wydarzeniach na deskach teatrów krajowego i zagranicznego - piątek, 27, stycznia 2012 |
Ogłaszamy bojkot towarów amerykańskich jeśli USA będą forsowały układ ACTA! - konferencja Kongresu Nowej Prawicy - piątek, 27, stycznia 2012 |
NIE dla ACTA! Demonstracja protestacyjna internautów w Warszawie 24.01.2012 - wtorek, 24, stycznia 2012 |
W sprawie układu ACTA występuję jako człowiek środka, ale rządy w ochronie praw autorskich i patentowych poszły za daleko! - prezes UPR/KNP Janusz Korwin-Mikke o układzie Anti-counterfeiting trade agreement - poniedziałek, 23, stycznia 2012 |
Wybieram Europę Ojczyzn, suwerennych krajów w Unii Europejskiej - poseł Artur Górski z klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości - środa, 18, stycznia 2012 |
Unią Europejską, czyli Związkiem Socjalistycznym Republik Europejskich rządzą już nie bandyci, jak to było w Związku Sowieckim, ale "tylko" złodzieje! - prezes UPR/KNP Janusz Korwin-Mikke podczas studenckiej "Debaty sejmowej 2012" - środa, 18, stycznia 2012 |
Zagranica
Notki
wydawnicze / Recenzje
Ciekawostki
o lewicy
PZPR
->SLD/SDPl
UP
Samoobrona
AW"S"
-> PO - PiS
Wiadomości
z UPR
ARCHIWUM
Stare
ARCHIWUM

|