Publicystyka
Antysocjalistycznego Mazowsza
| Zanim zdetronizujemy Królową - artykuł Stanisława Michalkiewicza Wysłane poniedziałek, 29, lipca 2002 przez Krzysztof Pawlak |
 W jednym ze swych opowiadań Marek Nowakowski umieszcza scenę, jak to szatniarka w pewnym biurowcu otrzymała wysoki napiwek od Niemca, który akurat pojawił się w interesach. Nie wiedząc, jak mu podziękować, wyciągnęła rękę w rzymskim pozdrowieniu i krzyknęła: "heil Hitler!". Niemiec popatrzył na nią przeciągle, poklepał po plecach i pochwalił: "gut, gut...". W sobotnio-niedzielnych wydaniach warszawskich dzienników ukazało się zdjęcie starszej kobiety całującej w rękę komisarza Unii Europejskiej, pana Guntrama Verheugena, który akurat zakończył kilkudniową wizytę w Polsce. Wizyta pana Verheugena poprzedzona była proklamowaniem reformy Wspólnej Polityki Rolnej UE, będącej w istocie złożonym Unii niemieckim ultimatum. Z kolei pan Verheugen złożył coś w rodzaju ultimatum Polsce: albo Polska zaakceptuje ofertę Brukseli, albo ta zatrzaśnie przed nią drzwi na co najmniej 20 lat. W tej sytuacji fotografia starowiny całującej w rękę pana Verheugena jest doskonałą metaforą sytuacji Polski. Dopiero na tym tle widać, jak "próżno się rząd mniemaną potęgą nasrożył". W sytuacji wytworzonej narastaniem niemieckiej presji i uchwałą Parlamentu Europejskiego w sprawie aborcji, warto przyjrzeć się bliżej prawdopodobnej ewolucji politycznej UE. Obecnie ma ona charakter konfederacji, czyli związku suwerennych państw, jednak najwyraźniej ewoluuje w kierunku federacji, czyli państwa związkowego, w którym dotychczasowe państwa uczestniczące będą prowincjami obdarzonymi jakimś zakresem autonomii. Nawiasem mówiąc, konstytucja polska raczej wychodzi naprzeciw takiej federacji, bo w art. 91 ust. 3 stanowi, że po ratyfikacji traktatów tworzących UE prawo stanowione przez Unię będzie stosowane na terytorium Polski bezpośrednio, korzystając w dodatku z pierwszeństwa nad ustawami polskimi, zwłaszcza w razie kolizji. Wobec takiej perspektywy zalecenie Parlamentu Europejskiego wygląda całkiem poważnie, a zwyczajna na pozór kwestia polityczna, jaką jest kierunek ewolucji UE, nabiera również charakteru problemu moralnego. Unia Europejska ufundowana jest na doktrynie demokracji totalnej, sformułowanej w epoce rewolucji francuskiej. Istotną cechą tej doktryny jest z jednej strony przekonanie o nielegalności wszelkiej władzy nie pochodzącej z powszechnego głosowania, a z drugiej - przekonanie, iż powszechne głosowanie legitymizuje każde działanie władzy politycznej. Miało to swoje konsekwencje w podważaniu przez władze rewolucyjne i przez Napoleona legalności papiestwa, jako nie pochodzącej z powszechnego głosowania. Dzisiaj z tego samego powodu podważana jest władza rodzicielska i podejmowane są próby wprowadzenia między rodziców i dzieci państwowego urzędnika, reprezentującego "legalną" władzę. Z tego powodu władze francuskie nawet teraz nie odcinają się od ludobójstwa w Wandei, bo masakrę tę nakazały władze rewolucyjne. Dlatego też zaciekła obrona przed wszelkimi odniesieniami do Boga, religii czy choćby chrześcijańskiej przeszłości Europy w dokumentach UE nie jest jakimś przypadkowym szaleństwem. Przeciwnie - świadczy o fundamentalizmie zwolenników demokracji totalnej i ich fanatycznej wierności wyznawanym zasadom. Warto zauważyć, że są to ci sami ludzie, którzy przy każdej okazji krytykują "fundamentalizm" katolicki. O ile sprawy te stanowią przedmiot kontrowersji, że tak powiem, uniwersalnej, o tyle na nasz, polski stosunek do integracji z UE nakłada się dodatkowo pewien problem lokalny, specyficznie polski. Podnoszenie go traktowane jest w naszym katolickim społeczeństwie jako rzecz kłopotliwa, a w każdym razie nie traktowana serio. Tymczasem wydaje mi się, że sprawa zasługuje na poważne rozważenie, zwłaszcza w sytuacji, gdy ewentualna zgoda na integrację oznaczałaby zarazem przyzwolenie na likwidację odrębności politycznej Polski i jej rozpłynięcie się w imperium europejskim. Chodzi mi o konsekwencje tzw. ślubów lwowskich króla polskiego Jana Kazimierza z 1 kwietnia 1656 roku. Te śluby nie były ani aktem symbolicznym, ani poetycką metaforą, tylko urzędową czynnością prawowitej władzy, przeprowadzoną w ramach kompetencji. Na mocy tego urzędowego aktu Matka Boska została Królową Korony Polskiej. Odtąd w całej Polsce zaczęto wobec Matki Boskiej używać intytulacji: Królowa Korony Polskiej albo Królowa Polski. Warto zwrócić uwagę, że żadna władza polska ani nawet żadna władza zaborcza nie uchyliła formalnie aktu króla Jana Kazimierza. Nie ma zatem najmniejszego powodu, by uznać, że tamto urzędowe nadanie utraciło prawomocność. Z drugiej strony, w myśl ewangelicznego pełnomocnictwa-instrukcji: "co zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie", Episkopat Polski w roku 1920 wystąpił do ówczesnego papieża Benedykta XV z prośbą o ustanowienie święta Matki Boskiej Królowej Polski i papież Pius XI ustanowił takie święto w dniu 3 maja, obchodzone od roku 1923. Wreszcie Prymas Wyszyński w roku 1956, mocą władzy interrexa, za którego był uważany i sam się uważał, odnowił śluby króla Jana Kazimierza z udziałem całego narodu (za wyjątkiem komunistów i wyrzutków społeczeństwa). Zatem Matka Boska jest Królową Polski naprawdę, a nie na niby. Czy wynikają z tego jakieś konsekwencje, czy też nie wynikają żadne? Jak w szczególności ocenić sytuację, gdyby w referendum jakaś większość zdecydowała o włączeniu Polski do UE, będącej już wtedy innym państwem, jako jednej z jego prowincji? Czy nie oznaczałoby to decyzji o detronizacji Królowej, poprzez likwidację państwa stanowiącego Jej królestwo? Czy nie oznaczałoby to wypowiedzenie Jej lojalności? Czy w takim razie polski katolik powinien przykładać do tego rękę, a nawet uczestniczyć w przygotowaniach, np. propagandowych? Być może nie ma się czym przejmować. Być może i Jan Kazimierz, i późniejsi polscy królowie, i Episkopat Polski w roku 1920, i Benedykt XV, i Pius XI, i Prymas Wyszyński nie traktowali całej sprawy serio, więc i my dzisiaj możemy spokojnie potraktować te zastrzeżenia jako tzw. jaja. No dobrze, tylko w takim razie co mamy traktować serio? Czy tylko obietnice srebrników z funduszu SAPARD, których nie szczędzą nam wysłannicy Złotego Cielca? Czy tylko marzenia europejskich ambicjonerów o "dogonieniu i przegonieniu" Stanów Zjednoczonych, odziedziczone po Nikicie Chruszczowie? Ale może aż tak źle nie jest, może rzeczywiści mamy nad czym się zastanowić? Stanisław Michalkiewicz(teksty Stanisława Michalkiewicza, publikowane na witrynie Antysocjalistycznego Mazowsza UPR, można znaleźć na witrynie autora...)
|
Wyszukiwarka
ASME
Wiadomości
z kraju
| Polacy wypowiadają się przez "policyjnych przedstawicieli" - mówi minister Boni w sprawie ACTA - piątek, 3, lutego 2012 |
| Bestie w Markach - piątek, 20, stycznia 2012 |
Publicystyka
| Sąd skazał krwawego ubeka Jerzego Kędziorę na 4 lata więzienia - Tadeusz M. Płużański - poniedziałek, 6, lutego 2012 |
Mazowsze
TV-felietony
Demokraci na barykadach internetu - Piotr "Vagla" Waglowski, Jarosław Lipszyc, Mirosław Wróblewski i Katarzyna Szymielewicz - paneliści Improwizowanego Kongresu Wolnego Internetu, Warszawa 04.02.2012 - poniedziałek, 6, lutego 2012 |
Demokraci na barykadach internetu - impresja na temat Improwizowanego Kongresu Wolnego Internetu, Warszawa 04.02.2012 - poniedziałek, 6, lutego 2012 |
"...syny" mordują ojców: wersja o katastrofie smoleńskiej coraz mniej prawdziwa - Stanisław Michalkiewicz o wydarzeniach w kuluarach i w świetle rampy "polskiego regionu UE" - wtorek, 31, stycznia 2012 |
NIE dla ACTA! Demonstracja w dniu otwarcia Stadionu Narodowego - niedziela, 29, stycznia 2012 |
Fałszywi obrońcy internautów: Kaczyński, Ziobro, Palikot - głosowali za ACTA! - Stanisław Michalkiewicz o najważniejszych ostatnich wydarzeniach na deskach teatrów krajowego i zagranicznego - piątek, 27, stycznia 2012 |
Ogłaszamy bojkot towarów amerykańskich jeśli USA będą forsowały układ ACTA! - konferencja Kongresu Nowej Prawicy - piątek, 27, stycznia 2012 |
NIE dla ACTA! Demonstracja protestacyjna internautów w Warszawie 24.01.2012 - wtorek, 24, stycznia 2012 |
W sprawie układu ACTA występuję jako człowiek środka, ale rządy w ochronie praw autorskich i patentowych poszły za daleko! - prezes UPR/KNP Janusz Korwin-Mikke o układzie Anti-counterfeiting trade agreement - poniedziałek, 23, stycznia 2012 |
Wybieram Europę Ojczyzn, suwerennych krajów w Unii Europejskiej - poseł Artur Górski z klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości - środa, 18, stycznia 2012 |
Unią Europejską, czyli Związkiem Socjalistycznym Republik Europejskich rządzą już nie bandyci, jak to było w Związku Sowieckim, ale "tylko" złodzieje! - prezes UPR/KNP Janusz Korwin-Mikke podczas studenckiej "Debaty sejmowej 2012" - środa, 18, stycznia 2012 |
Zagranica
Notki
wydawnicze / Recenzje
Ciekawostki
o lewicy
PZPR
->SLD/SDPl
UP
Samoobrona
AW"S"
-> PO - PiS
Wiadomości
z UPR
ARCHIWUM
Stare
ARCHIWUM

|